1st Styczeń 2005

Autohipnoza- świadome śnienie

Artykuł z działu: Szkolenia |

…aby każdy twój dzień był jeszcz lepszy!

Nowa edycja warsztatu

Termin: 2-4 października 2009 Jaworzno woj.śląskie

Cena: 770zł, w tym noclegi i wyżywienie

We współczesnym świecie ludziom trudno jest zrównoważyć wysokie wymagania, stawiane przez pracę, rodzinę i społeczeństwo z koniecznością przeznaczania pewnego czasu na własny odpoczynek i relaks. Zbyt często strategia postępowania ze stresem ogranicza się do wypicia jednego czy dwóch drinków lub łykania tabletek nasennych. Taki stan rzeczy jest przyczyną zwiększającej się ilości chorób oraz połowy zgonów poniżej 65 roku życia. Przewiduje się, że do 2020 roku przyczyną pięciu z dziesięciu głównych problemów zdrowotnych na świecie będzie stres.
Związek między stresem a chorobami ciała jest w naszych czasach powszechnie znany.

Wprowadzenie równowagi pomiędzy pracą i zabawą, stresem i wypoczynkiem, zobowiązaniami i swobodą nie wiąże się jedynie z pokonaniem stresu. Potrzebne jest także odkrycie i rozwinięcie wewnętrznej mądrości duszy która wie, czego jej brak i …… powie jak to osiągnąć, jeśli tylko znajdziesz czas, by się w nią wsłuchać. Powszechne uświadomienie tego jest jednym z moich głównych celów.
czytaj więcej

Zapraszam na nową edycją warsztatu Autohipnoza, który został rozszerzony o techniki regresywne, o techniki świadomego śnienia oraz techniki ESP (extrasensory perceprion) takie jak telepatia, jasnowidzenie, prekognicja.

Podczas warsztatu jako ciekawostka prezentacja urządzenia Biofeedback GSR (Galvanic Skin Response)

Biofeedback GSR mierzy elektryczne przewodzenie skóry, które zmienia się w zależności od ogólnego pobudzenia współczulnego układu nerwowego. Elektrody montuje się na opuszkach palców. Biofeedback GSR najlepiej wykrywa zależności między stanem somatycznym i psychicznym człowieka, dlatego wykorzystywany jest w wykrywaczach kłamstw. Wykres GSR ma największy zasięg i jest najbardziej czułym pomiarem ze wszystkich rodzajów biofeedbacku. W medycynie służy do monitorowania przebiegu hipnoterapii, leczenia nadciśnienia, dychawicy oskrzelowej, nadmiernego pocenia się. Jest również polecany osobom zdrowym dla poprawy koncentracji, panowania nad emocjami i relaksacji.

więcej o urządzeniu czytaj>>>

Autohipnoza według dr. Chasaja Alijewa

W 1990 roku przyjechał do Polski dagestański psychiatra, kierownik Ośrodka Autoregulacji w Machaczkale dr.Chasaj Alijew. Prowadził on także Ośrodek Rozwoju Człowieka przy amerykańsko-radzieckiej Fundacji Inicjatywa Kulturalna. To, co wówczas zaprezentował sprawiało wrażenie sztuczek Davida Copperfielda. A zademonstrował niezwykle możliwości hipnozy, dla wielu graniczące z cudem.

Dr. Chasaj Alijew najpierw opowiedział o pacjentach kliniki ocznej Fiodorowa, którzy dzięki hipnozie sami siebie znieczulali przed zabiegiem chirurgicznym. Poczucie pewności siebie, spokój wewnętrzny oraz umiejętności autohipnotyczne sprawiały, że zabiegi przebiegały o wiele sprawniej, i bez komplikacji. Kosmonauci dzięki technice autohipnotycznej mogli znacznie zredukować czas na wypoczynek. Każda minuta pobytu w kosmosie kosztuje wiele. Poprzez technikę samoregulacji pracowali więcej i wydajniej- bo w stanie najbardziej optymalnym dla swoich zajęć.

Jakie konkretne korzyści dla ciebie niosą Techniki dr. Chasaja Alijewa

Techniki dr. Chasaja Alijewa różnią się od większości technik autohipnotycznych.

Możliwe, że już wiesz jak osiągać stan hipnotyczny- możliwe, że umiesz sobie go przypomnieć, czujesz rozluźniające się wówczas mięśnie, twoja koncentracja zawęża się do śledzenia głosu prowadzącego i uczestniczenia w malowanych przez niego obrazach, przeżyciach. Tak wygląda tradycyjna hipnoza. Do tej pory twój stan czuwania już na pierwszy rzut oka był wyraźnie odmienny od stanu hipnozy.

Teraz poznasz nowe oblicze hipnozy.

Samoregulacji swego organizmu możesz dokonać w czasie marszu, lub nawet podczas wykonywania jakiejś innej czynności. Nie ma znaczenie stan, w jakim jest twoje ciało. Znaczenie ma jedynie stan, w jakim jest twój umysł.

Poznasz metodę autoregulacji

Autoregulacja umożliwia świadome włączanie tej obronno- regenerującej reakcji mózgu. Dzięki opanowaniu tej metody zaczniesz naprawdę dbać o swoje zdrowie i o należytą kondycję. W transowych stanach czołowa strefa mózgu razem z systemem samoregulacji uruchamia profilaktyczne samoleczenie chorób psychosomatycznych. Objawy tego szczególnego stanu neutralnego pojawią się za każdym razem, gdy działalność mózgu przełączysz z codziennego systemu pracy, na inny.

Dzięki tej umiejętności twojego mózgu poznasz kolejne elementy technik jasnowidzenia, oraz inne nie każdemu znane tajemnice.

Jakie korzyści będziesz mieć dla siebie

- Jesteś managerem i firma liczy na twoją kreatywność? – słowo -Eureka! na stałe zagości w twoim słowniku,

- Czeka ciebie kolejny trudny, życiowy egzamin? – twój umysł pokona każdą przeszkodę, która pojawi się na twojej drodze

- Boisz się życia? – najwyższy czas, aby obudzić swoją moc

- Masz otwarty umysł, lubisz doświadczać stale nowych przeżyć i poznawać dotychczas nieznane obszary życia? – ten warsztat będzie dla ciebie doskonała przygodą.

Świadome Śnienie

Świadome śnienie znane jest jako technika autohipnotyczna od tysięcy lat. Praktykują ją jogini, mnisi tybetańscy, różokrzyżowcy. Zapraszm ciebie do poznania mojej wiedzy na ten temat- wspólnych ćwiczeń oraz do poznania technik autohipnotycznych wspomagających świadome śnienie.

Przeczytaj wstęp do Świadomego Śnienia i plan nauki

Ważne! Kurs NIE zastępuje leczenia. Jeżeli jesteś w trakcie psychoterapii lub leczenia psychiatrycznego, lub jesteś osobą wymagającą takiego leczenia, przed zapisaniem skonsultuj się z lekarzem.

Co zrobić, żeby zapisać się na zajęcia?

Wystarczy wypełnić zamieszczony niżej formularz podając:

  • imię i nazwisko
  • adres E-mail
  • numer telefonu
  • datę warsztatu

Liczba miejsc jest ograniczona, zarezerwuj swoje miejsce już teraz wypełniając Formularz Zgłoszenia

Jesteś tu: Szkolenia. Możesz poprzez kanał RSS 2.0 śledzić wszystkie komentarze. Pozostaw swój wpis.

Chcesz zamieścić komentarz lub wysłać do nas wiadomość? “Autohipnoza- świadome śnienie”

Skorzystaj z poniższego formularza.

  1. 1 Autor admin :

    hejooo :-)

    Bardzo gorąco dziękuję za tych kilka niesamowitych dni, wspaniałą atmosferę, tyle ciepła na każdym kroku… supcio :-) No i oczywiście za tak wiele wiadomości,nowych doświadczeń, każde z obydwu spotkań z Panem było dla mnie bardzo bardzo kształcące i rozwijające, (choć pewnie, jak bardzo, będę mógł dostrzec dopiero za jakiś czas ;-) ) i to nie tylko w kwestii samych tematów warsztatu, samo przebywanie wśród TAKICH LUDKÓW jest wspaniałe i niesamowite.
    jaaa :-) supcio :)
    Największe wrażenie zrobiło na mnie chyba jednak jedno z ostatnich ćwiczeń (oczywiście żar i sauna były heh swego rodzaju najmocniejsze, ale inaczej…) to w którym się tak przytulaliśmy :-) bez względu na płeć wiek… Pięknie :-) puszczało wszystko w środku, jeszcze teraz jak to piszę dalej mnie to bardzo porusza… piękne :-) tyle ciepła tak po prostu, bez żadnych barier, ograniczeń, grupka osób która w sumie tak mało się zna, pomimo tego TAKA bliskość, SUPCIO SUPCIO SUPCIO :-) ludki chyba powinny ściskać kiedy się tylko da heh Dziękuję :-)
    Żar, tak jak kiedyś szkło na hipnozie magnetycznej, podobne wrażenia, choć duużo mocniejsze ;-) . TOTALNE rozwalenie schematu,dla przeróżnistych sytuacji… “weź przestań, co ty robisz, pokaleczysz się, poparzysz, to jest trudne, nie dasz rady, nie podniesiesz się, jesteś za słaby, nie dostaniesz się, nie zdążysz itp… ”
    Aaaaa takiego heh pewnie że TAK!!! ;-) tylko niech się w głowie pojawi przy czymś takim szkiełko albo żarek iiiii sru! Dziękuję :-)
    Już wreszcie jestem w domku (bo troszkę trwało zanim do niego wróciłem) także dziś już będzie zeszycik i długopisik mocno pracował :-)
    A jeśli chodzi o ten sen który malowaliśmy… trochę myślałem o tym. Pamiętam że bezpośrednio przed tym snem bardzo mocno i długo myślałem o tym kim naprawdę jesteśmy, po co tu przyszliśmy… cel, sens, po co? po co to wszystko…? :-) no i później właśnie przyszedł ten sen z sześcianami tunelem z świetlistym wyjściem które kończy się rozczarowaniami i czarną plamą, i kolejny sześcian i od nowa. heh teraz już chyba rozumiem bezpośredni sens tego snu :-) już było kilka różnych hmm ścieżek na które w jakiś sposób trafiałem, później to przekonanie TAK to jest TO i TYLKO TO, TO jest właśnie PRAWDA heh… później, brak konsekwencji, jakieś drobne szczegóły, które mi nie pasowały no i Kur… znowu nie to heh. Fajnie, bo teraz już troszkę z dystansem i z boku na to patrzę, więc chyba będzie lepiej :-) no bo ze wszystkiego coś chyba można dla siebie wyciągnąć? prawda? tak mi się wydaje przynajmniej. jakiś czas temu, chyba właśnie przed tym snem, zainteresowałem się troszkę Reiki i znów właśnie pojawiło się to uczucie jaaa wreszcie TO! ;-) ale już na szczęście sobie poszło, co nie znaczy że straciłem zainteresowanie reiki, nie, ale już jakoś tak spokojniej i pewniej :-) szczególnie też po spotkaniu z Wami :-) też mieliście wkład w to troszkę świeższe podejście, DZIĘKUJĘ :-)

    Jakub

  2. 2 Autor admin :

    Witam serdecznie. Od zawsze fascynują mnie tematy uzdrawiania, hipnozy, podróży astralnych, jasnowidzenia itp. Pamiętam, że jako dziecko latałem podczas snu. Przed kilku laty przypadkowo, a może i nie przypadkowo w jednym z marketów przechodziłem obok półek z książkami. Coś mnie tchnęło żeby zawrócić. Zacząłem przeglądać książki i znalazłem “Uzdrawianie energią kolorów”. Jednak może skrócę. Pewnego razu czytałem książkę o historii naszego miasta – stare fotografie, nieistniejące już budynki, ścieżki którymi chodziłem jako dziecko. Coś wspaniałego. Czytałem do późna, oglądałem zdjęcia poprzez szkło powiększające. Zmęczony położyłem się na chwilę i chyba zasnąłem. Pomyślałem, że dobrze byłoby zwiedzić CARINĘ – starą poniemiecką fabrykę kapeluszy. Nagle lecę nad ulicą w kierunku fabryki. Po lewej stronie widzę fabrykę. Lecę w jej kierunku. Zasłaniam się bo wiedziałem, że uderzę w mur. Przeleciałem przez niego i znalazłem się na placu – chyba złomowisku starych maszyn. Pomyślałem żeby zobaczyć co jest w fabryce. Nagle znalazłem się w czymś białym – nic nie widzę – gdzie jestem – w kotle z parą- wychodzę na zewnątrz – jest hala fabryczna – po prawej stronie są schody prowadzące na półpiętro. Tam kobiety jedzą posiłek. Ubrane są w szare spódnice poniżej kolan i koszule bez kołnierzy z trójkątnymi małymi dekolcikami. Obok jest kantorek gdzie są mężczyźni. Pokazuję im jak wkładam rękę w ścianę. Nie widzą mnie. Pomyślałem żeby zobaczyć co jest od ulicy /przy bramie wjazdowej/. Nagle jestem tam. Jest jakaś konstrukcja chyba taśmociąg łączący budynki. Unoszę się w górę, za oknem kilku mężczyzn w ubraniach roboczych spożywa posiłek. Mieli koszule zapinane pod szyją, lecz kołnierze nie były wywinięte – jakby mała stójka. Pomyślałem “Kto jest właścicielem zakładu”. Znalazłem się przed tablicą informacyjną wiszącą na ścianie po prawej stronie od bramy wjazdowej. Widziałem napisy – a może wiedziałem, że są napisy lecz nie mogłem ich odczytać. Bardzo się starałem, lecz nie mogłem nic odczytać. W końcu poirytowany pomyślałem “Co tu jest napisane” i momentalnie wiedziałem jakie jest tam imię i nazwisko. Byłem tak podekscytowany, że aż się obudziłem. Usiadłem na łóżku. Było to coś wspaniałego. Pamiętałem imię i nazwisko. Kilka razy powtarzałem je sobie.
    Położyłem się z nadzieją, że ponownie gdzieś polecę. Rano z przerażeniem stwierdziłem, że nie pamiętam tego imienia i nazwiska. Pamiętam, że było to niemieckie imię i nazwisko. INNYM RAZEM: jako dziecko /około 4-5 lat/ wychodzę z mamą z domu. Idziemy na drugą stronę ulicy. Mama niesie pod pachą jakiś pojemnik z praniem. Doskonale wiem w którym to było miejscu. Mama wiesza pranie na sznurkach. Obok leżą bez szyb ramy metalowych przemysłowych okien, niedaleko są ruiny już bez dachu chyba kościoła. Wiem, że na powierzchni ścian jest gruba zmurszała warstwa cegieł. Obok nas przechodzi mężczyzna w czapce z daszkiem i przez lukę w murze przechodzi na drugą stronę placu. Tych zabudowań już nie ma od kilkudziesięciu lat. Nigdy tam nie mieszkaliśmy. Tu byłem małym chłopcem, a za pierwszym razem latałem chyba jako sama świadomość. Gdyby ktoś odpisał to może porozmawiamy o czymś więcej. Pragnę się rozwijać duchowo i marzę o podróżach poza
    ciałem. Pozdrawiam.

    Henryk

  3. 3 Autor grażyna magdziak :

    Trzy lata po trgicznej śmierci mojego synka, miałam możliwość spotkać się z Nim po tamtej stronie tęczy.Pokazano mi go abym tak bardzo nie cierpiała. Było to tak fascynujące, że aż niemożliwe abym o tym zapomniała. Jest bardzo wiele informacji, które wciąż otrzymujemy, ale pędząc w tym życiu za sprawami, które nas tylko niszczą nic nie widzimy i nic nie słyszymy. Dzieje się tak dlatego, że wszyscy odrabiamy lekcje, które dostaliśmy przychodząc tu na ziemię. Moment kiedy lekcja zostaje odrobiona to czas kiedy zaczynają do nas docierać wszelkie informacje, lektury i kursy.Możemy się oczyścić napełnić energią i od nowa pisać swoją historię majć na uwadze wszystko czego się nauczyliści.Większości się to udaje bez względu na wiek, mam nadzieję,że jestem w tej grupie. Pozdrawiam Grażyna

Napisz wiadomość

*- dane wymagane

...