Postrzeganie pozazmysłowe - jako analogia do dotykania i smakowania.

Gdy dotykasz coś, lub nawet smakujesz, to nie wchłaniasz tego w siebie. Ty rozpoznajesz poprzez zmysły coś, co już znasz - rozpoznajesz i wiesz, ponieważ w Tobie są doświadczenia ze styczności z tym.

Smakowanie to nie jest to samo, co zjedzenie. Dotykanie, to nie jest to samo, co połknięcie. Znawcy potrafią rozpoznać największe trucizny poprzez testowanie węchem, smakiem, dotykiem.

Smakowanie nie jest to wchłonięcie w siebie, ale poznanie zmysłowe. Egzorcyzmy bazują na poznaniu zmysłowym. Doświadczając energii na poziomie eterycznym, astralnym czy mentalnym rozpoznajesz ją z wcześniejszymi informacjami, jakie znajdują się w Twojej duszy. To czasami wygląda tak, jak gdybyś sięgnął na samo dno worka i wyciągnął coś, co nie było używane, oglądane od wieków przez Twoją duszę. Od tego momentu to coś znajduje się już na podorędziu - dlatego czasami można doświadczyć emocji, o których już dawno się zapomniało, że istnieją. Wówczas niektórzy się boją, że przyjęli w siebie coś, czego w nich wcześniej nie było. To niemożliwe, aby rozpoznać i doświadczyć zmysłowo coś, czego nie ma w bazie Twoich karmicznych historii doświadczeń. Jeśli doświadczysz czegoś, czego w Tobie wcześniej nie było, umknie to Twojej percepcji i nic w Tobie nie drgnie.

Oczywiście, niektórzy nie chcą zaglądać na dno worka swojej duszy i sądzą, że w ten sposób uchronią się przed tym, co nieodzowne. Czekają, aż inni rozpoznają, przetworzą, zagospodarują - zawsze siedząc w ostatniej linii frontu ewolucji. Czy tak można, czy nie - ja nie wiem. Ale wiem, że życie ma w zanadrzu niespodzianki dla każdego, więc lepiej uczyć się z książek życia, …. I pomagać innym, aby i Tobie pomagano.Gdyby nie było liderów, nie byłoby rozwoju.

Aby prowadzić egzorcyzmy należy nauczyć się samo decydowania o sobie. Trzeba zrozumieć, że strach, lęk, trwoga jest tylko informacją o energii, której doświadczasz. Strach ostrzega przed wydarzeniem, ale sam nie jest wydarzeniem.

Gdy widzisz siebie w sytuacji niebezpiecznej odczuwasz strach. Ten strach powinien wyzwolić w Tobie adrenalinę i instynktowne siły zapobiegawcze i ratujące. Niestety czasami na skutek dziedziczenia posiada się w sobie programy, które w obliczu strachu powodują paraliż ruchowy, emocjonalny, mentalny. Te programy zamiast pomóc w przezwyciężeniu zagrożenia, zamiast doenergetyzować, to zabierają energię, osłabiają, wpędzają w rolę ofiary.

Adept rozwoju duchowego, w tym przypadku nazwijmy go egzorcystą, powinien poprzez ćwiczenia wyrobić w sobie nawyk samo decydowania o swoich odczuciach. Powinien wyrobić w sobie odruch wycofywania się emocjonalnego, zgodnie z własną wolą, w bezpieczne miejsce.

Inna rzecz, o której trzeba pamiętać to, że praca z energią jest na planie eteru, a nie na planie mentalnym. Czasami ludzie zamykają oczy i tworzą coś w bliżej niezidentyfikowanej przestrzeni - a to trzeba tworzyć w przestrzeni zmysłów.

Ćw.

Co zrobisz, gdy niechcący dotkniesz czegoś bardzo gorącego? Szybko cofniesz rękę, prawda! W Tobie jest wiele programów zabezpieczających, one Ciebie ochronią. Dbaj o to, aby były one zawsze sprawne, bez wirusów i koni trojańskich.

Nie oglądaj horrorów dla wzbudzenia adrenaliny, bo zbudujesz program wyszukujący kłopoty - a życie jest bogate i emocjonujące i bez tego…..

- chyba, że horrory mają wyrobić w Tobie instynktowne unikanie emocji i patrzenie chłodnym okiem.

Bardzo dobrym ćwiczeniem jest patrzenie na wydarzenia poprzez pryzmat tego, co za nimi stoi - co doprowadziło do ich wystąpienia i do czego one doprowadzą. Wówczas postawisz siebie w pozycji obserwatora - i jest to najlepsza pozycja dla egzorcysty.