pixel Cech NiH Intuicja w biznesie | NLP Coaching Hipnoza- Grzegorz Halkiew (zaświadczenia MEN)

Intuicja w biznesie

Słowo „intuicja” pojawia się coraz częściej w renomowanych czasopismach z dziedziny zarządzania. Jack Welsh dyrektor General Electric (1981-2001)  zatytułował swoje pamiętniki „Jack: Straight from the Gut” (Jack: przeczucie w trzewiach) – dowodzi, że prawdziwą wartością nie są dobrze przemyślane teorie zarządzania, lecz dobrze podjęte decyzje.

Nawet najwybitniejsze umysły nie są w stanie przetworzyć ogromu napływających informacji, wyłącznie za pomocą rozumu. Nie jesteśmy w stanie już dłużej utrzymać opinii, że jedynym sposobem zarządzania organizacjami jest świadomy, racjonalny proces analizy.

Intuicja stała się potężnym narzędziem podejmowania złożonych decyzji. Narzędziem wykorzystywanym przez największych przedsiębiorców na świecie. Najznakomitsze pomysły biznesowe tych przedsiębiorców, są efektem rozwijania intuicji.

Wiele wskazuje na to, że świat biznesu porzucił głębokie przekonanie, że raporty doradców mają cokolwiek wspólnego z minimalizowaniem ryzyka w procesie podejmowania decyzji. Obszerne raporty doradców przydają się jedynie do racjonalnego uzasadniania już podjętych decyzji w warunkach ryzyka lub niepewności.

Pytanie o to, czy inwestować w nową technologię wydaje się bardzo podobne do pytania o to, czy poślubić daną kobietę i spędzić z nią resztę życia.

Ludzie różnie próbują uzasadniać swój wybór: rozmawiają z rodziną, z przyjaciółmi, zestawiają rozmaite argumenty „za” i „przeciw”. Problem jednak w tym, że rosnąca liczba argumentów „za” i „przeciw” danej opcji nie ułatwia, a często czyni wręcz niemożliwym, podjęcie trafnej decyzji.

W podobnej sytuacji znajduje się menedżer. Im większą firmą zarządza, tym bardziej uzależniony jest od badań rynku i opinii firm doradczych. I jednocześnie tym mniej słucha głosu intuicji. I jednocześnie tym mniej podejmuje trafnych decyzji.

Firma Sony, która słynie z intuicyjnego podejścia do biznesu, wyprodukowała walkmana bez badania rynku. Podobnie, intuicja podpowiedziała Billowi Gatesowi i Paulowi Allenowi – twórcom Microsoftu, że nastąpi dzień, w którym ktoś skonstruuje mały komputer masowego użytku i wtedy oni będą przygotowani, by rozpocząć opracowanie oprogramowania do niego. Przedsiębiorca Tom Chappel twierdzi, że swoją firmę tworzy wraz z żoną, opierając się na własnej intuicji, często wbrew radom specjalistów od marketingu i reklamy. Znakomity finansista, George Soros, docenia wartość nieświadomych kalkulacji.

Choć większość biznesmenów przyznaje, że zdarzają im się nagłe olśnienia, szczególnie w trudnych momentach działalności, to nadal wielu z nich nie wierzy w trafność intuicji. Dlaczego tak się dzieje? Ludzie zwykle niechętnie zmieniają swoje przyzwyczajenia, stosując rozmaite wymówki w stylu: „Czego Jaś się nie nauczył, Jan nie będzie umiał”, czy „Przyzwyczajenie jest drugą naturą”, „Starego psa nie nauczysz nowych sztuczek”, itp. To efekt edukacji, nastawionej na rozwój lewej raczej niż prawej półkuli mózgowej, spowodował, że trudno uwierzyć, że umysł działa najskuteczniej wówczas, gdy deleguje złożone operacje do podświadomości.

Czy intuicji można się nauczyć?
Jak to się dzieje, że jedni potrafią korzystać z niej w większym stopniu, inni w mniejszym?
Jak rozwijać intuicję w biznesie?
Nauka nie zna mechanizmu intuicji, podobnie jak nie zna mechanizmu wielu zachodzących w świecie zjawisk. O intuicji można jednak powiedzieć, że jest to dochodzenie do prawdy bez pomocy logicznego myślenia. Procesy intuicyjne nie są procesami świadomymi, to efekt pracy podświadomości. Nasza podświadomość zdolna jest do łączenia wszystkich potrzebnych jej informacji lub też do podłączenia się do podświadomości zbiorowej.

Możesz rozwijać swoją intuicję. Kluczem jest zdobycie zdolności podłączania się do zgromadzonej w naszych umysłach wiedzy niejawnej, lub też podłączania się do podświadomości zbiorowej lub pól morfogenetycznych, czyli wyższej inteligencji.
Aby rozwinąć taką umiejętność, z pewnością będziesz musiał zmniejszyć tempo swojego działania. Wielu ludziom biznesu wydaje się, że o sukcesie decyduje to, jak wiele, jak szybko i z jakim uporem działają. Nieprawda. To powoduje wpadanie w tzw. spiralę aktywności, gdzie jedno działanie, powoduje następne itd. W tej spirali działania zatracają nie tylko siebie, ale także swoją najcenniejszą zdolność działania w biznesie, jaką jest intuicja.
Oczywiście, można argumentować, że osiągają więcej niż przeciętni ludzie, zapominając, że mogliby tyle samo osiągnąć znacznie mniejszym wysiłkiem. Gdyby tylko odwoływali się do swojej intuicji lub po prostu powierzyli podświadomości swoje działania.

Intuicja wyzwala się jako podkorowa reakcja mózgu. Możesz ją obserwować wówczas, gdy robisz coś na podstawie ogólnego nastroju, wczucia się w klimat sytuacji, itp. Można nauczyć się wyzwalać procesy intuicyjne, a pierwszym krokiem może być wnikliwa obserwacja, zwłaszcza ta, która wzmocniona jest emocjonalnym napięciem. W podobny sposób wyzwolił ją Milton H. Ericson, który miał w dzieciństwie polio i został przykuty do łóżka. M. Ericson był osobą, której szczególne osiągnięcia w psychoterapii przypisywano właśnie intuicji.

To właśnie wówczas z upodobaniem zajął się obserwowaniem otaczających go ludzi i ich zachowań. Dokładnie rejestrował ruchy, gesty i wyraz twarzy innych ludzi. Obserwował także swoje zachowania. W efekcie, jako dojrzały człowiek potrafił z detalami opisać naukę chodzenia, która po raz drugi – tym razem świadomy – stała się jego udziałem w czasie rehabilitacji po chorobie.

Długie chwile obserwacji, wyciszenia, analizy i syntezy ludzkich zachowań wyzwoliły jego trafne oceny postaw i emocji ludzi, włącznie z umiejętnością wchodzenia z pacjentami w stan emocjonalnego porozumienia. Jego intuicja narodziła się w efekcie wielogodzinnej obserwacji przedmiotu, wykorzystywania zdolności zarówno prawej, jak i lewej półkuli i ćwiczenia połączeń między nimi. W tych połączeniach właśnie tkwi tajemnica intuicji.

Pierwsza ocena człowieka czy wydarzenia zajmuje nam od kilku do kilkudziesięciu sekund, ale bardzo często jest ona warta tyle, co mozolne studia i analizy. Wówczas, gdy poznajemy kogoś nowego, przeprowadzamy z kimś rozmowę kwalifikacyjną, czy reagujemy na nowy pomysł, kierujemy swoje oceny do podświadomości, odmiennie niż w przypadku analizy. Możesz nauczyć się robić to świadomie, świadomie wykorzystywać zasoby swojej podświadomości.

Jak to robić w praktyce zarządzania?

Możesz wykorzystywać wyobraźnie wzrokową na różne sposoby. To skuteczna metoda przyciągania wyobrażanych zdarzeń. Sukces zależy od tego, jak szczegółowo potrafisz budować taką wizualizację. Zamiast analizować możliwości działania, możesz skoncentrować się na wyobrażeniu sobie, że wybrana opcja daje zamierzone efekty. Jeszcze lepiej, gdy skorzystasz z siły wizualizacji zbiorowej. Ale pod warunkiem, że wszyscy będą mieli taką samą wizję przyszłości.

Możesz także praktykować medytację w miejscu pracy. Jeśli będziesz to robić na początku każdego dnia pracy, wyzwoli w Tobie kreatywne myślenie lub większą produktywność. Jeszcze lepszym pomysłem będzie medytacja grupowa.

Te i inne metody wyzwalania intuicji, które poznasz na szkoleniu, pozwolą Ci wykorzystywać swoją intuicję w decyzjach biznesowych, jak i w codziennym życiu. Pamiętaj, że drzwi do rozwoju intuicji są zamknięte od wewnątrz, a szkolenie da Ci klucz do tych drzwi.
Uczestnicząc w szkoleniu, zdobędziesz wiedzę, która pozwoli Ci podejmować decyzje biznesowe, podobnie jak czynią to najwięksi przedsiębiorcy na świecie.

Anna Mazur

 

Komentarze   

 
0 # ewa guzowska 2008-12-29 22:31
Całkowicie się z tym zgadzam, bardzo też sie tym interesuję,
serdecznie pozdrawiam
ewa
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Stanisław Mosurek 2009-01-02 10:56
Artykuł interesujący,al e wydaje się być również tylko analizą ,,sukcesu wielkich ".
Pozdrawiam - Staś
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marzena Tkaczuk 2009-01-02 11:51
Również uważam, że kluczem do naszych sukcesów bardzo często nie jest wiedza, a coś co nazywamy wewnętrznym przeczuciem, intuicją. Sama niejednokrotnie próbując podjąć decyzję analizuję plusy i minusy każdego z rozwiązań, a na końcu wybieram coś zupełnie sprzecznego z wynikiem przeprowadzonej analizy. Całkowicie zgadzam się z twierdzeniem, że często podejmujemy decyzje zupełnie intuicyjnie, sami nie potrafimy wyjaśnić dlaczego zachowaliśmy się tak, a nie inaczej, a nasze wyszukiwanie argumentów za i przeciw czy radzenie się znajomych uważać można wg mnie za pewnego rodzaju próbę potwierdzenia słuszności już podjętej decyzji, jej racjonalizacji.
Wiedza czy intuicja w zarządzaniu? Moim zdaniem zarządzanie to sztuka i tak jak w malarstwie czy piosence można doskonalić warsztat, pogłębiać wiedzę, ale bez „tego czegoś”, talentu, predyspozycji czy intuicji nie osiągniemy tyle, ile mogą osiągnąć Ci mający „to coś”.

Marzena Tkaczuk
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # małgorzata Szukalska 2010-01-17 21:13
Ciekawy artykuł i szkoda ,że tak mało mówi się o intuicji na codzień. Myślę ,że przyszły czasy ,że nie będziemy już palone na stosie za intuicję.Będzie można ją rozwijać przez medytację i rozwijanie widzenia przez trzecie oko. Wszystko to na razie dla mnie jest dość trudne do opanowania. Choć uważam ,że rozwój intuicji pozwali już wkrótce przetrwać ciężkie czasy niektórym narodom!!!!!
M.Szukalska
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Facebook
Analytics