|
Techniki NLP w tworzeniu dobrych związków z ludźmi.
Lucas Derks
Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne 2003
Wstęp
TO TYLKO OBRAZY LUDZI
Nawet gdy się kochamy, trzymamy w ramionach właściwie tylko wizualny, słuchowy , kinestetyczny, węchowy i smakowy obraz drugiego człowieka, który powstaje w naszej wyobraźni. To, co nazywamy miłością, jest -jak widać -lekką aktywnością neuronów w mózgu, większość ludzi w ogóle nie odczuwa miłości, zanim w ich wyobraźni nie powstaną odpowiednie obrazy. Gdy właściwe sceny zadomowią się już w ich głowach, po- trafią oni obdarzać silnym uczuciem nawet osoby znajdujące się na drugiej półkuli ziemskiej. Jesteśmy w stanie wielbić nawet nigdy nie spotkane gwiazdy rockowe czy zupełnie wirtualne postacie, tworząc ich odpowiednie obrazy, czego najlepszym dowodem są miliony nastolatek.
Właśnie udało mi się wprowadzić główną zasadę NLP w rozważania o miłości. Zdaję sobie sprawę, że nie w każdym czytelniku wzbudzi ona romantyczne uczucia, jednakże zakładam, że mentalne wyobrażenie osoby zasadniczo różni się od realnego człowieka z krwi i kości -tak jak podróż palcem po mapie jest jednak czymś innym niż jazda prawdziwym samo- chodem. I mimo wszystko właściwie nie wiemy o innym człowieku więcej, niż tyle, ile wiemy dzięki obrazom stworzonym w naszej wyobraźni. Jedyne, co jest nam znane, to właśnie owe społeczne wyobrażenia.
Dla kogoś, kto z racji zawodu zajmuje się zagadnieniami społeczno- -psychologicznymi, taki właśnie punkt widzenia jest całkowicie uzasadniony. Wskazuje nam drogę do celu, gdyż uczy, jak wpłynąć na społeczne przekonania innych osób -co jest bądź co bądź bardzo istotną zmianą. Zastanówmy się tylko, jak trudno jest zmienić niesympatycznego gbura w miłego człowieka. Natomiast stosunkowo łatwo przychodzi nam przeobrażenie brzydkiego obrazu w scenę przyjemniejszą.
Oczywiście wcale nie przeczę, że istnieją ludzie mili i mniej mili. Twierdzę tylko, że mamy dużą swobodę wyboru w momencie, gdy chcemy zrozumieć innych i wczuć się w nich.
Tragicznym przykładem jest Ann, moja pacjentka, poniżana, zdradzana, maltretowana i gwałcona, i mimo to kochająca człowieka odpowiedzialnego za to wszystko. Każdy stara się ją przekonać, że jej mężczyzn- na jest potworem, a ona ciągle go kocha... Ani bicie, ani ból czy awantury do dziś nie zdołały przyćmić wyidealizowanego przez nią obrazu męża. Najzwyczajniej w świecie Ann postanowiła widzieć w nim anioła.
Zmiana wyobrażenia o ludziach jest jednym z głównych zadań osób praktykujących NLP. I bynajmniej nie robią one tego po to, aby wyśmiać innych czy udawać, że świat jest lepszy niż w rzeczywistości. Nie, najważniejszym powodem zmiany wyobrażeń jest fakt, że ludzkość się nimi posługuje, aby rządzić światem, aby go rozbudowywać albo zniszczyć. Lwia część naszego fizycznego otoczenia powstaje w naszych wyobrażeniach, a w jeszcze większym stopniu dotyczy to sfery społecznej. Zmiana obrazów jest więc bardzo skutecznym środkiem na przeobrażenie rzeczywistości
.
NLP w dużym stopniu wpłynęło na moje własne życie, od kiedy w 1977 roku przeczytałem książkę Struktura magii I (The structure ot Magic 1) Richarda Bandlera i Johna Grindera. Ponadto byłem świadkiem, jak programowanie stało się nurtem wręcz międzynarodowym i dlatego nie dziwi mnie, że w Holandii, gdzie mieszkam i pracuję, jest prawie najwięcej na świecie instytutów i fachowców posługujących się tą metodą.
Wśród tego całego zamieszania słyszy się ciągle to samo pytanie: Czy istnieje jakaś technika NLP nadająca się do pracy w systemach społecznych? Ja twierdzę, że tak -jest to panorama społeczna. Mam nadzieję, że ta idea się Państwu spodoba.
PIERWSZE SPOJRZENIE NA PANORAMĘ SPOŁECZNĄ
Jak mówią Amerykanie, think big, drogi Czytelniku, czyli raz pomyśl globalnie: pomyśl o wszystkich ludziach żyjących na świecie, o całej ludzkości. Przez chwilę i z zamkniętymi oczami...
Teraz z powrotem otwórz oczy i pomyśl o kimś, kogo kochasz. I na chwilę znów je zamknij...
Halo, tu jestem.
Ta książka ma nauczyć Cię właśnie tego, co przed chwilą zrobiliśmy - czyli myślenia o ludziach. To szeroko zakrojony projekt, o innych ludziach możemy bowiem myśleć na różne sposoby. Nazwijmy to nauką doświadczeń społecznych albo psychologią społeczną widzianą przez pryzmat NLP, którą kilka lat temu nazwałem właśnie panoramą społeczną.
Teoria panoramy społecznej narodziła się po piętnastu latach klinicznych doświadczeń z NLP. Wszystko zaczęło się, gdy odkryłem, że na autorytety ludzie reagują zawsze w ten sam specyficzny sposób, czyli podchodzą do nich z ogromnym szacunkiem. Oznacza to, że odbierają autorytet wizualnie, zawsze na poziomie oczu. I zwróciłem uwagę, że moi pacjenci byli w stanie uwolnić się od stojących im na przeszkodzie autorytarnych figur, przesuwając ich obrazy w dół. Na przykład propozycja "przesuń obraz swojego szefa po prostu 30 centymetrów w dół" okazała się zadziwiająco efektywna, gdy chodziło o przezwyciężenie zbyt uniżonego nastawienia do niego.
Proszę, od razu spróbuj sam i pomyśl o kimś, kto cię onieśmiela. Znasz kogoś takiego? Jeśli tak, to spróbuj -1ddać się przez chwilę owemu uczuciu onieśmielenia. Powoli, masz czas...
A teraz przyjrzyj się tej osobie dokładniej, po czym przesuń jej obraz o 25 centymetrów w dół.
Co stało się z twoim uczuciem onieśmielenia? Powyższe ćwiczenie traktujemy w tej książce bardzo poważnie. Właśnie zmieniliśmy nasz wewnętrzny obraz tej osoby. Dlaczego ten obraz był albo, przeciwnie, nie był w stanie nas onieśmielić, dokładnie zbadamy na następnych stronach. Tego rodzaju eksperymenty naprowadziły mnie na ślad panoramy społecznej.
Kiedy zauważyłem, że podobne przemiany są możliwe nie tylko w od- niesieniu do autorytetów, ale także do innych zjawisk społecznych, takich jak wiara, szczerość, miłość, władza i tak dalej, doszedłem do wniosku, że miejsce, w którym odbieramy obrazy społeczne, ma największe znacz nie dla naszych doświadczeń społecznych.
I tak narodziła się idea panoramy społecznej.
Na panoramę społeczną człowieka składają się wszystkie mentalne reprezentacje znajdujące się na mapie jego społecznego świata. Zazwyczaj odbieramy je w pewnym sensie jako panoramę krajobrazu, w którego centrum stoimy my, stanowiąc punkt odniesienia. Wokół naszej osoby poustawiane są obrazy pojedynczych ludzi i całych grup odgrywających rolę w naszym życiu. Do niektórych podchodzimy z dużym szacunkiem, inne znajdują się na równi z nami, jeszcze inne plasują się nieco poniżej. Odległość, wielkość, kolor i wyrazistość tych społecznych reprezentacji są zmienne.
"Lucas -mógłby ktoś powiedzieć -twoja teoria brzmi niezmiernie elegancko, ale do diabła, nie widzę ani śladu obrazu. Za mało się starałem, czy co?!"
U większości ludzi społeczne obrazy są ukryte w głębi przeżyć i do- Świadczeń i działają raczej w nieświadomości. Jeśli ludzie ci w ogóle coś widzą, to zazwyczaj niewyraźnie i jakby przez mgłę, przynajmniej na początku. Jeśli mimo wszystko starają się dzięki "wysiłkowi umysłu", lepiej dostrzec te obrazy, stają się one tylko jeszcze bardziej zamazane. Z drugiej strony prawie wszyscy odczuwają silne emocje, gdy tylko w ich społecznych reprezentacjach zaczynają następować zmiany. I właśnie ta bezpośredniość emocjonalnych zmian w związku ze zmianą położenia obrazów społecznych jest najbardziej przekonującym dowodem istnienia panoramy społecznej. Możemy spróbować od razu.
Przywołaj obraz ukochanego człowieka. Zamknij oczy, aby lepiej s skoncentrować. Jeśli jakość przywołanego obrazu Cię nie zadowala albo jeśli w ogóle nie jesteś w stanie wyobrazić sobie tej osoby, udajmy po prostu, że coś widzisz.
Teraz oznacz miejsce, w którym owa ukochana osoba znajduje s w stosunku do ciebie. W ostateczności można to ocenić w przybliżeniu.
A teraz pomyśl o kimś, z kim wiążą nas zupełnie luźne kontakty o sąsiedzie, sprzedawcy ze sklepu na rogu czy mało znanym koledze z pracy -i ustaw tę osobę w myślach dokładnie w tym miejscu, w którym przedtem znajdował się ukochany człowiek. Co się dzieje?
Gdy ja sam robię ten eksperyment, nie mogę powiedzieć, żebym był zachwycony wyobrażeniem obcej osoby w tak prywatnym miejscu, ale spotkałem ludzi, którym taka perspektywa się podobała.
Niezależnie od tego, czy eksperyment ci się udał, czy nie, na następnych stronach zademonstruję metody działania takich właśnie szybkich nieokreślonych i płynnych mentalnych procesów wyznaczających nasze postępowanie społeczne. Zwróćmy jednak uwagę na fakt, że większości ludzi tak umiejętnie potrafi manipulować wewnętrznymi obrazami innych, że robi to już odruchowo i zupełnie nie zdaje sobie z tego spraw: I to dlatego całe pokolenia psychologów społecznych w ogóle nie dostrzega tego zjawiska. Jak już wspominałem, potrzeba było długich lat poznawania NLP, żeby możliwe było odkrycie tych wzorów zachowania.
W jakim celu możemy posłużyć się panoramą społeczną?
Miłość i autorytet nie są oczywiście jedynymi efektami reprezentacji społecznej. Także nienawiść, respekt, konflikty, rasizm czy władza, żel wymienić tylko kilka, wywodzą się z obrazów społecznych. Jeśli my- bądź też nasi pacjenci -mamy do czynienia z podobnymi odczuciami, to posłużenie się jedną z technik przedstawionych w tej książce może okazać się bardzo pomocne.
Każda problematyczna postawa społeczna zmieni się, gdy tylko w odpowiedni sposób poprzesuwamy właściwe elementy w panoramie społecznej danej osoby. Jeśli w naszym miejscu pracy brakuje myślenia zespołowego, należy pamiętać, że zależy ono także od tego, jak członkowie grupy reprezentują się wzajemnie w swojej panoramie społecznej.
W stosunkach prywatnych i w rodzinie reprezentacje społeczne rozstrzygają o tym, jak ludzie się czują i w jaki sposób się do siebie odnoszą, Decydującą część naszej osobowości stanowi wewnętrzny obraz naszego domu rodzinnego. Sposób, w jaki wyobrażamy sobie naszych rodziców i najbliższych członków rodziny, wpływa na nasze życie bardziej, niż nam się wydaje.
Także rola przywódcy w grupie zależy od pozycji, jaką ta grupa przydziela prowadzącemu w swojej rzeczywistości społecznej. Tak samo sprawa ma się z władzą polityczną. Jak szef rządu widzi siebie samego w odniesieniu do opozycji i jej zwolenników? Jak odczuwa jedność we własnej partii?
Tam, gdzie reprezentacja społeczna odgrywa jakąkolwiek rolę, a dzieje się tak w zasadzie wszędzie, rozrysowanie panoram może okazać się użyteczne przy wprowadzaniu zmian.
W KTÓRYM MIEJSCU NLP ZNAJDUJE SIĘ PANORAMA SPOŁECZNA?
Osoby zajmujące się zawodowo NLP szybko stwierdzą, że pojęcie panoramy społecznej jest zgodne z ich wiedzą i umiejętnościami. Pozostali będą musieli się trochę pomęczyć, ale z pewnością warto, ponieważ wysiłek ten ma służyć poznaniu szczególnie skutecznych działów NLP .
Większość technik NLP zakłada pracę w grupach dwuosobowych, w skład których wchodzi pacjent i terapeuta. I zazwyczaj praktykujący terapeuci pracują w ten sposób. Od kiedy jednak trenerzy i menedżerowie poznali NLP, zadają sobie pytanie, w jaki sposób można zastosować te same reguły także w odniesieniu do większych grup. Również politycy zaczynają okazywać zainteresowanie tą dyscypliną i rozważają, w jaki sposób NLP mogłoby się przyczynić do zmiany sposobu myślenia ludzi w Afryce, na Bałkanach, w Chinach czy w ich najbliższym otoczeniu.
W pierwszym rzędzie rozważania te zaowocowały wykorzystaniem na większą skalę metod przeznaczonych do pracy z pojedynczymi osoba- mi. Z nich narodziły się sposoby zdawania sprawozdań podczas pracy w grupie, definiowania celu w zespołach oraz sterowania procesami wewnętrznymi wśród większego grona ludzi. Zaczęto uczyć kierowników szkoleń, trenerów motywacji i artystów, jak mają się prezentować. Również modele kierowania grupą i tworzenia zespołów powstały w ten sam sposób.
W tej książce chciałbym przedstawić kolejną metodę pracy z grupą, opartą głównie na opisanych przez Richarda Bandlera formalnych cechach różnicujących spostrzeganie.
Badając wzory występowania tych cech w przeżyciach społecznych, odsłaniamy ukryty kosmos całej psychologicznej rzeczywistości. Wtedy dopiero możemy lepiej zrozumieć przebieg poszczególnych zjawisk społecznych i nawet kontrolować niektóre z nich. Gdy zaczynałem badania dotyczące tego problemu, nie mogłem otrząsnąć się z zachwytu i co jakiś czas miewałem "ataki" społeczno-psychologicznej "gorączki" odkrywczej.
KILKA UWAG NA TEMAT STOSUNKU NLP I PSYCHOLOGII AKADEMICKIEJ
Na podstawie NLP rozwinięto kilkanaście technik znakomicie nadających się do zastosowania w psychoterapii. Jednak ogromna kulturowa przepaść między dość pragmatycznymi założeniami NLP a empirycznie zorientowaną, akademicką dziedziną nauki powodowała, że większość psychologów i terapeutów odnosiła się do programowania z pewną rezerwą i nie korzystała z niego. Z tego powodu miliony pacjentów muszą -niestety - obejść się bez terapii będącej efektem najnowszych badań.
Kto jest temu winien? Takie pytania też nie zmienią tej godnej pożałowania sytuacji. Tylko co możemy naprawdę zrobić?
Może należałoby sobie przypomnieć, że NLP narodziło się w latach siedemdziesiątych z powodu chęci naukowców metodycznego unowocześnienia psychoterapii. Można by nawet powiedzieć, że korzenie NLP sięgają czasów Arystotelesa, w rzeczywistości jej źródłem jest psychologia XIX wieku, a dokładniej prace Williama Wundta i Williama Jamesa. Natomiast wkład, jaki wnieśli w rozwój NLP Alfred Korzybski, Jay Haley, Howard Gardner, Milton Erickson, Jerome Singer, Carl Pribram oraz Szkoła Palo Alto zgromadzona wokół Gregory' ego Batesona, Virginii Satir i Paula Watzlawicka, został w stu procentach udowodniony (Walker 1996).
Wielu psychologów stosujących techniki NLP to wie, a nawet można powiedzieć, że jest to nasza ulubiona metoda praktykowania psychologii Programowanie neurolingwistyczne kompensuje w naszych oczach przed wszystkim "bezładną" psychologię, którą pozostawili nam behawioryści: oraz tę "nierealną", przejętą od szkół psychoanalitycznych i humanistycznych.
Rozwój NLP zapoczątkował Gregory Bateson. Pisał on: "Jest to naukowa tragedia, że psychologia uległa pokusie przejęcia metod nauk " przyrodniczych " .Dopiero NLP pozwoliło nam zastanowić się nad alternatywnymi sposobami uprawiania psychologii. Czy obiad nam smakuje okazuje się dopiero przy jedzeniu, a przydatność metody objawia się w momencie jej zastosowania. Można na to spojrzeć również z innej strony. Ja powiedział William James pod koniec XIX wieku: "Prawdą jest to, co funkcjonuje".
W trakcie dalszego rozwoju NLP przetrwają tylko te metody, które dowiodły, że funkcjonują, funkcjonowały i będą funkcjonować. Zmiana własnej przeszłości, od dwudziestu lat istniejąca technika NLP funkcjonuje do dzisiaj nie dlatego, że jest logiczna czy zgodna z ideologii nie dlatego, że pasuje do najnowszych, najstarszych czy najbardziej rozpowszechnionych teorii, a także nie dlatego, że jej twórcy czy wyznawcy byli bardzo sławni. I wcale nie jest skuteczniejsza niż inne porównywalne metody. Z techniki zmiany własnej przeszłości ciągle się jeszcze korzysta, ponieważ w rękach doświadczonego fachowca zawsze pomaga ona w rozwiązaniu najróżniejszych problemów i jest przy tym stosunkowo łatwa w zastosowaniu.
Prawdę mówiąc, NLP to nie jest zbiór teorii, a więc uczeni nie mają się o co spierać. Są tylko metody, które można ocenić i porównać ze sobą po względem skuteczności; A powodem, dla którego powyższe techniki rzadko kiedy są popierane naukowo uzasadnionymi teoriami, jest fakt, iż s one wynikiem tak zwanego modelowania, czyli analizy działania ludzi sukcesu bez uwzględnienia ich teoretycznych przekonań.
Dopóki dane statystyczne będą jedynym miernikiem nauk psychologicznych, a ich zwolennicy będą obstawać przy swoich przekonaniach, tak długo NLP nie będzie w stanie zająć przysługującego mu stanowiska.
Niektórzy są zdania, że mistrzowie NLP na podstawie swoich doświadczeń sami powinni przeprowadzić odpowiednie badania i udostępnić światu dane statystyczne dowodzące przewagi ich metod pracy. Dotychczas jednak w tym kierunku nie przedsięwzięto wielu działań.
I jeszcze jeden fakt uniemożliwia rozważnej, naukowej tradycji uznanie NLP -programowanie ustawicznie konfrontuje psychologów z potężną różnicą między "wiedzą" a "działaniem". Naukowcy są wykształceni, żeby coś wiedzieć, a osoby praktykujące NLP, żeby działać. W efekcie niektórzy z tych ostatnich mają niewielką wiedzę, ale są, mimo to, w stanie bezpośrednio zaprezentować swoje umiejętności, podczas gdy niejeden wykwalifikowany psycholog jest absolutnie bezradny, gdy chodzi o zademonstrowanie określonej techniki NLP .
Aby pokonać przepaść między teoretyczną wiedzą a praktycznymi umiejętnościami, potrzeba okazania wzajemnego szacunku i mam nadzieję, że książka ta w jakimś stopniu się do tego przyczyni.
PANORAMA SPOŁECZNA W RAMACH PSYCHOLOGII SPOŁECZNEJ
Dlaczego żaden Amerykanin nie wpadł na pomysł panoramy społecznej? Przekonującą tezę znalazłem w podręczniku psychologii społecznej Michaela Hogga i Grahama Vaughana z 1995 roku. Mimo że dziedzina ta od lat była zdominowana przez Amerykanów, autorzy utrzymują, że to Europejczycy przeprowadzili przełomowe badania w zakresie procesów grupowych, reprezentacji społecznej i osobowości, a także procesów wewnątrz grupowych oraz wpływów mniejszości. Zdaniem autorów tej wzorcowej lektury przyczyną tego rozwoju jest różnorodność kulturowa w Europie. Amerykanie starają się dowieść, że każdy człowiek jest inny, podczas gdy europejscy psycholodzy społeczni podkreślają podobieństwo i równość wszystkich ludzi.
Mówi się, że indywidualizm jest typowo amerykańskim zjawiskiem, u Europejczyków natomiast silniejsze jest poczucie kolektywizmu. Tendencja ta ujawnia się, jak widać, także w stosunku psychologii społecznej do NLP. I być może te dwa różne punkty widzenia tłumaczą również, dlaczego Europejczycy badali w większości tematy zbiorowe i dlaczego społeczno-systemowemu aspektowi NLP poświęcono po tej stronie Atlantyku więcej uwagi.
| |
|