MOJE PODRÓŻE W RÓŻNYCH WYMIARACH- Wstęp
Marinella Braszka
Rzeczywistość ma wiele wymiarów, dlatego możemy podróżować nie tylko w przestrzeni i czasie. Życie stwarza każdemu człowiekowi możliwości przeżywania stanów, które przekraczają czasoprzestrzeń, w której dotychczas poruszał się tak pewnie, jak ktoś na swoim własnym podwórku. Życie ma wiele wymiarów. Oczywiście, daleko nie wszyscy zainteresowani są poznawaniem innych wymiarów, a nawet innych kultur, podróżami do innych krajów, a nawet do innych miast. Zdarzało mi się wysłuchiwać, wydawałoby się, ludzi cywilizowanych, ale traktujących osoby innych narodowości i kultur jako zawodników z wrogiej drużyny piłki nożnej, którym koniecznie trzeba “dołożyć”. Cóż, dziwny jest ten świat! Jednakże, sprawy ciemnogrodu, nietolerancji i agresji nie są przedmiotem moich rozważań. Chciałabym tutaj mówić raczej o rzeczach wzniosłych i o zainteresowaniach, związanych z dążeniem do poznawania nowych wymiarów. Ze swojego doswiadczenia mogę powiedzieć, że decydującą rolę odnośnie tego, w jakich wymiarach znajdzie się człowiek, odgrywają jego pragnienia, nastepnie dążenia oraz wola do spełnienia, połączona z dużą odwagą i otwartością na nowe. Tylko tak można wejść w nowe wymiary. Tylko wtedy, gdy człowiek jest bardzo zdecydowany i otwarty na tyle, by ponownie mógł zostać uczniem, bowiem w nowych wymiarach jeszcze się nie orientuje zbyt dobrze i musi się uczyć - tylko wtedy otrzymuje zaproszenie stamtąd i potrafi z niego skorzystać. Ci wybrani, którzy otrzymują objawienia, czasami aż sami się dziwią, dlaczego właśnie oni, a nie ktoś bardziej od nich obyty, obracający się biegle w tych tematach i poprawnie władający specjalistyczną terminologią. Otóż, właśnie oni, wybrani, posiadają te cechy - mocne pragnienie, dążenie i wolę, połączoną z dużą odwagą i otwartością na nowe. Tylko tak można wejść w nowe wymiary. Tylko tak można otrzymać zaproszenie Stamtąd i przekroczyć granice istniejące pomiędzy różnymi stanami świadomości, które nazywam tutaj wymiarami. Jako zawodowy tłumacz, zdaję sobie sprawę z tego, że porozumiewanie się za pomocą słów nie jest doskonałe i w pewnym stopniu uwarunkowane jest językiem, tradycją, środowiskiem, w którym się obracamy oraz czasem, w którym żyjemy. Prorocy i jasnowidzący często mieli trudności z “tłumaczeniem” otrzymywanych objawień i wizji na język dostępny dla większości. Jednakże obecnie coraz więcej ludzi poznaje różne sposoby komunikowania się, które stają się zrozumiałe wtedy, gdy człowiek nauczy się tego i jakby dojrzeje wewnętrznie do odbioru lub też ma do tego wrodzone zdolności, co obserwujemy czasami u małych dzieci. Celowo mówię tylko o odbiorze, ponieważ, moim zdaniem, odbiór jest trudniejszy, niż nadawanie. Nadajemy wszyscy, na różnych poziomach, wyobraźcie tylko sobie - sześć milionów nadajników! Ale czy rozumiemy się nawzajem?
MOJE PIERWSZE MEDYTACJE
Dusza - Gwiazda tańcząca
Kosmos bez granic, mój zachwyt bez granic -
- Jestem tą Gwiazdą, co tańczy swój taniec.
I choć nieporadnie poruszam się w niebie,
Jak dziecko szczęśliwe wyrażam siebie.
Jestem, bo jestem i cieszę się z tego,
Cieszą się inni z zachwytu mojego.
Gdzie są pytania, gdzie wątpliwości?
Wszystko jest jedną wielką radoscią.
Jestem tą Gwiazdą i świadomością,
Wiarą, nadzieją i wielką miłością,
Jestem zmiennością i przemijaniem,
Światłem i ciepłem i wiecznym trwaniem,
Iskrą maleńką z Ogniska Wielkiego,
Dzieckiem, nasionkiem z Ogrodu Boskiego,
Cząstką, co powołanie swe spełnia -
- Radość istnienia me serce wypełnia.
Wpis z działu: Autor- Marinella Braszka | Dodaj wpis


