18th czerwiec 2005

Hipnoza I- czerwiec 2005

Artykuł z działu: Galeria |


 

Relacje Uczestników

Michał I

“Warsztat Hipnoza I” był moim pierwszym kontaktem z hipnozą. Teraz już wiem, że nie ostatnim. Mówiąc ogólnie podobało mi się wszystko:

- wspaniała grupa
- kompetentni Trenerzy potrafiący w sposób niezwykle barwny a zarazem prosty i sensowny przekazać swoją wiedzę
- trzy dni spędzone na nauce i ćwiczeniach wspominam jako bardzo dobrą zabawę pełną rzeczy ciekawych, niezwykłych i bardzo przydatnych w codziennym życiu

Co mi dało to szkolenie? Bardzo wiele:

- poznanie technik relaksacyjnych, indukcji transowych itp.
- odkrycie w sobie nieznanych dotychczas zdolności
- zwiększenie energii życiowej, opanowania, optymizmu i pewności siebie
- rozszerzenie światopoglądu
- przełamanie swoich ograniczeń, stresu, zdenerwowania i nieśmiałości
- spojrzenie z nowej perspektywy na siebie i otaczający mnie świat
- zadowolenie z życia i podniesienie własnej samooceny
- wiele innych rzeczy, które nie jest zbyt łatwo po prostu ubrać w słowa ;-).

Chciałbym jeszcze raz podziękować wszystkim uczestnikom i trenerom biorącym udział w tym szkoleniu i do zobaczenia na kolejnych !!!

Serdecznie pozdrawiam
Michał Dura

Michał II

Tak, jak prosiłeś nadsyłam trochę swojej skromnej opinii na temat warsztatów hipnozy 1. Przede wszystkim zacznę od pozytywów, których jest bez porównania więcej niż uchybień. Tak więc co mi się podobało:

-Rapport
-Super szybkie indukcje transowe- bardzo fajnie, ze wprowadziliście to do jedynki. To naprawdę skraca w przyszłości czas, potrzebny na wprowadzanie w trans zwłaszcza, że na mnie osobiście bardzo dobrze działają te indukcje, na resztę też, jak zauważyłem.
-Wzorce Miltona Ericksona podobały mi się zwłaszcza, że Janusz pokazywał nam również błędy, czy czasem bezsensowność niektórych naszych propozycji. Gdyby nie było tego elementu nie moglibyśmy uczyć się czy zauważać błędów. Ponadto w końcu wiem, jak poprawnie formułować sugestie, by działały, ponieważ dopiero u was zrozumiałem, że potwierdzanie rzeczywistości jest takie ważne. W książkach tego nie było.
-Kopuły były super zwłaszcza, że mi udało się zmanipulować charakterem kolegi na bardzo wysokim poziomie. I co zauważyłem jeszcze przy kopułach: początkowo nie byłem pewny, ale zobaczyłem jakby nowy rodzaj aury u tej reporterki. Początkowo złoty, potem przeszedł w niebieski. Sądziłem, że to powidok, ale jak się okazało osoba wysyłająca przez przypadek z pierwotnego złotego przeszła przez przypadek w niebieski- i to właśnie widziałem. Nowe, przydatne doświadczenie to było dla mnie na pewno.
-Wszystkie pokazy ponad programowe były świetne i robiły duże wrażenie. I dla mnie duże znaczenie miało to, że robiliście je pomimo tego, że nie musieliście. Czyli generalnie inicjatywa Wasza.
-Techniki motywacyjne, zmiany postawy, czy też wszelkie inne neurolingwistyczne tricki, które poprawiały samopoczucie, dawały energię i motywację etc.
-Dzięki… hmmm… sam nie wiem czemu… zacząłem odczuwać emocje osób, czy też ich poziom transu nie na podstawie oczywistych oznak fizycznych, które u prawie każdego widać bez problemu, ale dzięki jakby odczuwaniu tego samego, co one w chwili, gdy były w transie. Zauważyłem, jak pojawiały się u mnie nowe emocje, które czułem, że nie pochodzą ode mnie, a z zewnątrz. Podobało mi się to.
-Mosty kataleptyczne- mimo wszystko to jednak jest fajna sprawa.
-Na koniec cena- nawet nie potrafisz sobie wyobrazić, ile to dla mnie znaczyło móc zrobić kursy po tak atrakcyjnej cenie.

Co mi się nie podobało:
-Brakowało metafor we wzorcach językowych Ericksona. Posądzam, że większość osób co najmniej jedną książkę o hipnozie i NLP przeczytała, więc jakieś duże uchybienie to nie było.
-Za długo staliśmy podczas pokazu oddziaływania magnetycznego. Jednak to czuło się w kościach ;-) Zrekompensowane to zostało natomiast tym, że każdy takiego oddziaływania mógł doświadczyć.
-Przerwę obiadową w sumie o parę minut można by było skrócić, ale to już tylko moje subiektywne odczucie.

To w zasadzie tyle moich relacji. Wybacz, że za bardzo chyba się rozpisałem.

Pozdrawiam i dzięki za wszystko.

Michał Staniszewski



Zbyszek

Przyjechałem, byłem, przeżyłem ……
niezapomniane doznania, niezatarte wrażenia.

Kurs prowadzony w przyjemny i ciekawy sposób. Elementy Hipnozy połączone z NLP, przeplatane ciekawie prowadzonymi ćwiczeniami praktycznymi.

Doświadczenie znanych lecz wcześniej nie uświadamianych przekazów płynących z naszego wnętrza, z naszej podświadomości.

Ogrom wiedzy przekazanej w iście ekspresowym tempie. Oby wszyscy wykładowcy zawsze byli tak mili i wyrozumiali jak Grzegorz z Januszem i Michał

zaspokojony i spełniony w oczekiwaniach
Zbyszek Senger



Elżbieta

Moi koledzy opisali naprawde wspaniale swoj udzial w warsztatach. I uwazam,
ze niewiele juz mozna dodac. Spotkanie to bylo dla mnie ważne, bo poza poznaniem paru technik bardzo milo spędziłam czas. Milo - to nie jest właściwe określenie, ale nic lepszego nie przyszło mi do głowy. Chodzi o to, ze byłam w gronie nieznanych mi osób. A, odkąd pamiętam, nigdy nie czułam sie w takiej sytuacji komfortowo. Tym razem tak nie bylo. Potrafiliscie stworzyc taka atmosfere, w ktorej chyba wszyscy z nas czuli sie dobrze. Niewiele osob ma tak umiejetnosc. Jesli maja, to moze nie potrafia jej zastosowac? Wiecej nastepnym razem. Chce poobserwowac jak reaguja na mnie inni ludzie oraz swoje zachowania. Na te chwile moge tylko dodac, ze ostatnio spotkalo mnie pare milych rzeczy. Mam wrazenie, ze ludzie sa bardziej zyczliwi. Moze ja takze patrze na nich inaczej?

Grzegorzu, Michale bardzo Wam dziekuje. Januszu, o tobie tez nie
zapomnialam.

Pozdrawiam serdecznie
Ela elzbieta.ziolek@aster.pl

Jesteś tu: Galeria. Możesz poprzez kanał RSS 2.0 śledzić wszystkie komentarze. Pozostaw swój wpis.

Napisz wiadomość

*- dane wymagane

  • Grzegorz Halkiew

  • Trener NLP certyfikowany przez STNLP w Polsce, trener hipnozy AIA w USA czytaj więcej
  • BIULETYN:

  • Chcesz otrzymywać informacje o nowościach?
  • Wpisz swój e-mail
  • dowiedz się więcej >>