21st styczeń 2008

Moja tantra

Artykuł z działu: Szkolenia |

1

Pochodzące z sanskrytu słowo “Tan” oznacza “ekspansję”, “tra” to “wyzwolenie”. Tantra to praktyka, która wynosi ludzi poprzez proces, w którym ich umysły rozszerzają się. Tantra prowadzi ludzi od niedoskonałości ku doskonałości, od prymitywności do subtelności, od więzów do wyzwolenia.

Każdy człowiek w swojej wędrówce od niedoskonałości ku doskonałości musi przejść przez trzy główne etapy.

W pierwszym z nich zostajesz zdominowany przez instynkty zwierzęce, aby już w kolejnym etapie potrafić kontrolować te instynkty. Osiągasz wtedy stan prawdziwego ludzkiego rozwoju. Ostatecznie, poprzez wysiłek i zmagania, z dnia na dzień, osiagniesz stan boskości. Tantryczne spojrzenie na świat jest pełne optymizmu. Pokazuje ono, że my wszyscy poruszamy się w kosmicznym cyklu, rozwijając od stanów słabo rozwiniętej świadomości, aż ku najbardziej wyewoluowanym jej formom.

Poznając szamanizm wniosłem do swojego życia większe uporządkowanie i zrozumienie dnia codziennego, myśli i odczuć. Dzięki religii bon poznałem istotę szamanizmu, jego rolę i naukę w opanowywaniu tego, co stanąć może na drodze ludzkiego losu, to, co może pomagać jak i to, co może przeszkadzać, oraz poznałem sposoby na to, jak znaleźć wsparcie w środowisku naturalnym. Szaman bowiem nie zawraca sobie głowy abstrakcyjną filozofią. On uczy się tego, jak wejść w kontakt z rozmaitymi mocami nieświadomości, jak nimi manipulować, kierować lub bronić się przed nimi.

Praktykujący ścieżkę sutr próbują ciągle nieskutecznie pozbyć się tego, co negatywne. Starają się nie być chciwi, gniewni i nie trwać w iluzji, która tak długo więzi ich w cierpieniu. Pragną zachować tylko miłość, współczucie, wiarę, poczucie równowagi, spokój i mądrość.

Poznając tantrę niczego się nie wyzbywam, oprócz złudnego dualizmu. Biorę to, co mam pod ręką i mogę przemieniać to w piękno - w miarę własnych umiejętności, bez oceniania innych. Zwyczajne nawet życie na ścieżce tantry stać się może życiem świętym, radosnym, wartościowym. Doznania stają się błogością. Praktykujący wymienia małą, ograniczoną, przestraszoną, nieszczęśliwą i niespokojną tożsamość na obszerną, nieograniczoną, ugruntowaną, pełną radości i spokoju.

Dżog-czen, czyli oświecenie, to ścieżka wyższej jaźni. To ścieżka umożliwiająca spojrzenie na siebie z wyżyn boskości, ścieżka umożliwiająca nabranie dystansu do wydarzeń dnia codziennego i poprzez to, głębsze ich zrozumienie. To czas na refleksję, bezpośrednią rozmowę świadomości z podświadomością. Dżog-czen to ścieżka, która wraz z narodzinami Chrystusa przyniosła ludziom nową, jeszcze lepszą jakość - dla mnie to taka pierwotna antropozofia - droga człowieka świadomego swojej zarówno boskości, jak i ludzkiej ułomności, a także mocy tworzenia i skłonności do upadania. Dżog-czen, to ścieżka uczenia się bycia zarówno bogiem, jak i człowiekiem.

Tantra to pragmatyzm, wolność i sposobność do bycia lepszym, szczęśliwszym i skuteczniejszym w działaniu. Dżog-czen to sposobność do korygowania swoich decyzji, a szamanizm to techniki osiągania zaplanowanych wyników. Te wszystkie trzy ścieżki stanowią moją tantrę prawej ręki, moją NeuroTransgresję.

czytaj więcej

Jesteś tu: Szkolenia. Możesz poprzez kanał RSS 2.0 śledzić wszystkie komentarze. Pozostaw swój wpis.

Napisz wiadomość

*- dane wymagane

  • Grzegorz Halkiew

  • Trener NLP certyfikowany przez STNLP w Polsce, trener hipnozy AIA w USA czytaj więcej
  • BIULETYN:

  • Chcesz otrzymywać informacje o nowościach?
  • Wpisz swój e-mail
  • dowiedz się więcej >> 
  • Partnerzy

  • .....Bussola CPIS