<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Autohipnoza- świadome śnienie</title>
	<atom:link href="http://www.neurolingwistyka.com/autohipnoza-ld-lucid/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.neurolingwistyka.com/autohipnoza-ld-lucid/</link>
	<description>Neuro_Transgresja Tantra bioenergoterapia, coaching- nowości, bibliografia...</description>
	<lastBuildDate>Thu, 08 Jul 2010 17:57:02 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
	<item>
		<title>Autor: grażyna magdziak</title>
		<link>http://www.neurolingwistyka.com/autohipnoza-ld-lucid/comment-page-1/#comment-1228</link>
		<dc:creator>grażyna magdziak</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 24 Apr 2009 17:42:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://foto.neurolingwistyka.com/autohipnoza-swiadome-snienie/#comment-1228</guid>
		<description>Trzy lata po trgicznej śmierci mojego synka, miałam możliwość spotkać się z Nim po tamtej stronie tęczy.Pokazano mi go abym tak bardzo nie cierpiała. Było to tak fascynujące, że aż niemożliwe abym o tym zapomniała.  Jest bardzo wiele informacji, które wciąż otrzymujemy, ale pędząc w tym życiu za sprawami, które nas tylko niszczą nic nie widzimy i nic nie słyszymy. Dzieje się tak dlatego, że wszyscy odrabiamy lekcje, które dostaliśmy przychodząc tu na ziemię. Moment kiedy lekcja zostaje odrobiona to czas kiedy zaczynają do nas docierać wszelkie informacje, lektury i kursy.Możemy się oczyścić napełnić energią i od nowa pisać swoją historię majć na uwadze wszystko czego się nauczyliści.Większości się to udaje bez względu na wiek, mam nadzieję,że jestem w tej grupie. Pozdrawiam Grażyna</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Trzy lata po trgicznej śmierci mojego synka, miałam możliwość spotkać się z Nim po tamtej stronie tęczy.Pokazano mi go abym tak bardzo nie cierpiała. Było to tak fascynujące, że aż niemożliwe abym o tym zapomniała.  Jest bardzo wiele informacji, które wciąż otrzymujemy, ale pędząc w tym życiu za sprawami, które nas tylko niszczą nic nie widzimy i nic nie słyszymy. Dzieje się tak dlatego, że wszyscy odrabiamy lekcje, które dostaliśmy przychodząc tu na ziemię. Moment kiedy lekcja zostaje odrobiona to czas kiedy zaczynają do nas docierać wszelkie informacje, lektury i kursy.Możemy się oczyścić napełnić energią i od nowa pisać swoją historię majć na uwadze wszystko czego się nauczyliści.Większości się to udaje bez względu na wiek, mam nadzieję,że jestem w tej grupie. Pozdrawiam Grażyna</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: admin</title>
		<link>http://www.neurolingwistyka.com/autohipnoza-ld-lucid/comment-page-1/#comment-984</link>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 26 Jan 2009 08:26:09 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://foto.neurolingwistyka.com/autohipnoza-swiadome-snienie/#comment-984</guid>
		<description>Witam serdecznie. Od zawsze fascynują mnie tematy uzdrawiania, hipnozy, podróży astralnych, jasnowidzenia itp. Pamiętam, że jako dziecko latałem podczas snu. Przed kilku laty przypadkowo, a może i nie przypadkowo w jednym z marketów przechodziłem obok półek z książkami. Coś mnie tchnęło żeby zawrócić. Zacząłem przeglądać książki i znalazłem &quot;Uzdrawianie energią kolorów&quot;. Jednak może skrócę. Pewnego razu czytałem książkę o historii naszego miasta - stare fotografie, nieistniejące już budynki, ścieżki którymi chodziłem jako dziecko. Coś wspaniałego. Czytałem do późna, oglądałem zdjęcia poprzez szkło powiększające. Zmęczony położyłem się na chwilę i chyba zasnąłem. Pomyślałem, że dobrze byłoby zwiedzić CARINĘ - starą poniemiecką fabrykę kapeluszy. Nagle lecę  nad ulicą w kierunku fabryki. Po lewej stronie widzę fabrykę. Lecę w jej kierunku. Zasłaniam się bo wiedziałem, że uderzę w mur. Przeleciałem przez niego i znalazłem się na placu - chyba złomowisku starych maszyn. Pomyślałem żeby zobaczyć co jest w fabryce. Nagle znalazłem się w czymś białym - nic nie widzę - gdzie jestem - w kotle z parą- wychodzę na zewnątrz - jest hala fabryczna - po prawej stronie są schody prowadzące na półpiętro. Tam kobiety jedzą posiłek. Ubrane są w szare spódnice poniżej kolan i koszule bez kołnierzy z trójkątnymi małymi dekolcikami. Obok jest kantorek gdzie są mężczyźni. Pokazuję im jak wkładam rękę w ścianę. Nie widzą mnie. Pomyślałem żeby zobaczyć co jest od ulicy /przy bramie wjazdowej/. Nagle jestem tam. Jest jakaś konstrukcja chyba taśmociąg łączący budynki. Unoszę się w górę, za oknem kilku mężczyzn w ubraniach roboczych spożywa posiłek. Mieli koszule zapinane pod szyją, lecz kołnierze nie były wywinięte - jakby mała stójka. Pomyślałem &quot;Kto jest właścicielem zakładu&quot;. Znalazłem się przed tablicą informacyjną wiszącą na ścianie po prawej stronie od bramy wjazdowej. Widziałem napisy - a może wiedziałem, że są napisy lecz nie mogłem ich odczytać. Bardzo się starałem, lecz nie mogłem nic odczytać. W końcu poirytowany pomyślałem &quot;Co tu jest napisane&quot; i momentalnie wiedziałem jakie jest tam imię i nazwisko. Byłem tak podekscytowany, że aż się obudziłem. Usiadłem na łóżku. Było to coś wspaniałego. Pamiętałem imię i nazwisko. Kilka razy powtarzałem je sobie. 
Położyłem się z nadzieją, że ponownie gdzieś polecę. Rano z przerażeniem stwierdziłem, że nie pamiętam tego imienia i nazwiska. Pamiętam, że było to niemieckie imię i nazwisko.   INNYM RAZEM: jako dziecko /około 4-5 lat/ wychodzę z mamą z domu. Idziemy na drugą stronę ulicy. Mama niesie pod pachą jakiś pojemnik z praniem. Doskonale wiem w którym to było miejscu. Mama wiesza pranie na sznurkach. Obok leżą bez szyb ramy metalowych przemysłowych okien, niedaleko są ruiny już bez dachu chyba kościoła. Wiem, że na powierzchni ścian jest gruba zmurszała warstwa cegieł. Obok nas przechodzi mężczyzna w czapce z daszkiem i przez lukę w murze przechodzi na drugą stronę placu. Tych zabudowań już nie ma od kilkudziesięciu lat. Nigdy tam nie mieszkaliśmy. Tu byłem małym chłopcem, a za pierwszym razem latałem chyba jako sama świadomość. Gdyby ktoś odpisał to może porozmawiamy o czymś więcej. Pragnę się rozwijać duchowo i marzę o podróżach poza
ciałem. Pozdrawiam.

Henryk</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam serdecznie. Od zawsze fascynują mnie tematy uzdrawiania, hipnozy, podróży astralnych, jasnowidzenia itp. Pamiętam, że jako dziecko latałem podczas snu. Przed kilku laty przypadkowo, a może i nie przypadkowo w jednym z marketów przechodziłem obok półek z książkami. Coś mnie tchnęło żeby zawrócić. Zacząłem przeglądać książki i znalazłem &#8222;Uzdrawianie energią kolorów&#8221;. Jednak może skrócę. Pewnego razu czytałem książkę o historii naszego miasta &#8211; stare fotografie, nieistniejące już budynki, ścieżki którymi chodziłem jako dziecko. Coś wspaniałego. Czytałem do późna, oglądałem zdjęcia poprzez szkło powiększające. Zmęczony położyłem się na chwilę i chyba zasnąłem. Pomyślałem, że dobrze byłoby zwiedzić CARINĘ &#8211; starą poniemiecką fabrykę kapeluszy. Nagle lecę  nad ulicą w kierunku fabryki. Po lewej stronie widzę fabrykę. Lecę w jej kierunku. Zasłaniam się bo wiedziałem, że uderzę w mur. Przeleciałem przez niego i znalazłem się na placu &#8211; chyba złomowisku starych maszyn. Pomyślałem żeby zobaczyć co jest w fabryce. Nagle znalazłem się w czymś białym &#8211; nic nie widzę &#8211; gdzie jestem &#8211; w kotle z parą- wychodzę na zewnątrz &#8211; jest hala fabryczna &#8211; po prawej stronie są schody prowadzące na półpiętro. Tam kobiety jedzą posiłek. Ubrane są w szare spódnice poniżej kolan i koszule bez kołnierzy z trójkątnymi małymi dekolcikami. Obok jest kantorek gdzie są mężczyźni. Pokazuję im jak wkładam rękę w ścianę. Nie widzą mnie. Pomyślałem żeby zobaczyć co jest od ulicy /przy bramie wjazdowej/. Nagle jestem tam. Jest jakaś konstrukcja chyba taśmociąg łączący budynki. Unoszę się w górę, za oknem kilku mężczyzn w ubraniach roboczych spożywa posiłek. Mieli koszule zapinane pod szyją, lecz kołnierze nie były wywinięte &#8211; jakby mała stójka. Pomyślałem &#8222;Kto jest właścicielem zakładu&#8221;. Znalazłem się przed tablicą informacyjną wiszącą na ścianie po prawej stronie od bramy wjazdowej. Widziałem napisy &#8211; a może wiedziałem, że są napisy lecz nie mogłem ich odczytać. Bardzo się starałem, lecz nie mogłem nic odczytać. W końcu poirytowany pomyślałem &#8222;Co tu jest napisane&#8221; i momentalnie wiedziałem jakie jest tam imię i nazwisko. Byłem tak podekscytowany, że aż się obudziłem. Usiadłem na łóżku. Było to coś wspaniałego. Pamiętałem imię i nazwisko. Kilka razy powtarzałem je sobie.<br />
Położyłem się z nadzieją, że ponownie gdzieś polecę. Rano z przerażeniem stwierdziłem, że nie pamiętam tego imienia i nazwiska. Pamiętam, że było to niemieckie imię i nazwisko.   INNYM RAZEM: jako dziecko /około 4-5 lat/ wychodzę z mamą z domu. Idziemy na drugą stronę ulicy. Mama niesie pod pachą jakiś pojemnik z praniem. Doskonale wiem w którym to było miejscu. Mama wiesza pranie na sznurkach. Obok leżą bez szyb ramy metalowych przemysłowych okien, niedaleko są ruiny już bez dachu chyba kościoła. Wiem, że na powierzchni ścian jest gruba zmurszała warstwa cegieł. Obok nas przechodzi mężczyzna w czapce z daszkiem i przez lukę w murze przechodzi na drugą stronę placu. Tych zabudowań już nie ma od kilkudziesięciu lat. Nigdy tam nie mieszkaliśmy. Tu byłem małym chłopcem, a za pierwszym razem latałem chyba jako sama świadomość. Gdyby ktoś odpisał to może porozmawiamy o czymś więcej. Pragnę się rozwijać duchowo i marzę o podróżach poza<br />
ciałem. Pozdrawiam.</p>
<p>Henryk</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: admin</title>
		<link>http://www.neurolingwistyka.com/autohipnoza-ld-lucid/comment-page-1/#comment-305</link>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 29 Jul 2008 16:13:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://foto.neurolingwistyka.com/autohipnoza-swiadome-snienie/#comment-305</guid>
		<description>hejooo  :-) 

      Bardzo gorąco dziękuję za tych kilka niesamowitych dni, wspaniałą atmosferę, tyle ciepła na każdym kroku... supcio  :-)  No i oczywiście za tak wiele wiadomości,nowych doświadczeń, każde z obydwu spotkań z Panem było dla mnie bardzo bardzo kształcące i  rozwijające, (choć pewnie, jak bardzo, będę mógł dostrzec dopiero za jakiś czas ;-)) i to nie tylko w kwestii samych tematów warsztatu, samo przebywanie wśród TAKICH LUDKÓW jest wspaniałe i niesamowite. 
jaaa  :-)  supcio  :) 
      Największe wrażenie zrobiło na mnie chyba jednak jedno z ostatnich ćwiczeń (oczywiście żar i sauna były heh swego rodzaju najmocniejsze, ale inaczej...) to w którym się tak przytulaliśmy  :-)  bez względu na płeć wiek... Pięknie  :-)   puszczało wszystko w środku, jeszcze teraz jak to piszę dalej mnie to bardzo porusza... piękne  :-)  tyle ciepła tak po prostu, bez żadnych barier, ograniczeń, grupka osób która w sumie tak mało się zna, pomimo tego TAKA bliskość, SUPCIO SUPCIO SUPCIO  :-)   ludki chyba powinny ściskać kiedy się tylko da heh   Dziękuję  :-)  
      Żar, tak jak kiedyś szkło na hipnozie magnetycznej, podobne wrażenia, choć duużo mocniejsze  ;-) . TOTALNE rozwalenie schematu,dla przeróżnistych sytuacji...  &quot;weź przestań, co ty robisz, pokaleczysz się, poparzysz, to jest trudne, nie dasz rady, nie podniesiesz się, jesteś za słaby, nie dostaniesz się, nie zdążysz itp...  &quot; 
Aaaaa takiego heh pewnie że TAK!!!  ;-)  tylko niech się w głowie pojawi przy czymś takim szkiełko albo żarek iiiii   sru!   Dziękuję  :-) 
      Już wreszcie jestem w domku (bo troszkę trwało zanim do niego wróciłem) także dziś już będzie zeszycik i długopisik mocno pracował  :-)  
      A jeśli chodzi o ten sen który malowaliśmy... trochę myślałem o tym. Pamiętam że bezpośrednio przed tym snem bardzo mocno i długo myślałem o tym kim naprawdę jesteśmy, po co tu przyszliśmy... cel, sens, po co? po co to wszystko...?  :-)  no i później właśnie przyszedł ten sen z sześcianami tunelem z świetlistym wyjściem które kończy się rozczarowaniami i czarną plamą, i kolejny sześcian i od nowa. heh  teraz już chyba rozumiem bezpośredni sens tego snu :-)już było kilka różnych hmm ścieżek na które w jakiś sposób trafiałem, później to przekonanie TAK to jest TO i TYLKO TO, TO jest właśnie PRAWDA heh... później, brak konsekwencji, jakieś drobne szczegóły, które mi nie pasowały no i Kur... znowu nie to heh. Fajnie, bo teraz już troszkę z dystansem i z boku na to patrzę, więc chyba będzie lepiej  :-)  no bo ze wszystkiego coś chyba można dla siebie wyciągnąć? prawda? tak mi się wydaje przynajmniej. jakiś czas temu, chyba właśnie przed tym snem, zainteresowałem się troszkę Reiki i znów właśnie  pojawiło się to uczucie jaaa wreszcie TO!  ;-)   ale już na szczęście sobie poszło, co nie znaczy że straciłem zainteresowanie reiki, nie, ale już jakoś tak spokojniej i pewniej  :-)  szczególnie też po spotkaniu z Wami  :-)  też mieliście wkład w to troszkę świeższe podejście, DZIĘKUJĘ  :-)  

Jakub</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>hejooo  <img src='http://www.neurolingwistyka.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  </p>
<p>      Bardzo gorąco dziękuję za tych kilka niesamowitych dni, wspaniałą atmosferę, tyle ciepła na każdym kroku&#8230; supcio  <img src='http://www.neurolingwistyka.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />   No i oczywiście za tak wiele wiadomości,nowych doświadczeń, każde z obydwu spotkań z Panem było dla mnie bardzo bardzo kształcące i  rozwijające, (choć pewnie, jak bardzo, będę mógł dostrzec dopiero za jakiś czas <img src='http://www.neurolingwistyka.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> ) i to nie tylko w kwestii samych tematów warsztatu, samo przebywanie wśród TAKICH LUDKÓW jest wspaniałe i niesamowite.<br />
jaaa  <img src='http://www.neurolingwistyka.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />   supcio  <img src='http://www.neurolingwistyka.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /><br />
      Największe wrażenie zrobiło na mnie chyba jednak jedno z ostatnich ćwiczeń (oczywiście żar i sauna były heh swego rodzaju najmocniejsze, ale inaczej&#8230;) to w którym się tak przytulaliśmy  <img src='http://www.neurolingwistyka.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />   bez względu na płeć wiek&#8230; Pięknie  <img src='http://www.neurolingwistyka.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />    puszczało wszystko w środku, jeszcze teraz jak to piszę dalej mnie to bardzo porusza&#8230; piękne  <img src='http://www.neurolingwistyka.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />   tyle ciepła tak po prostu, bez żadnych barier, ograniczeń, grupka osób która w sumie tak mało się zna, pomimo tego TAKA bliskość, SUPCIO SUPCIO SUPCIO  <img src='http://www.neurolingwistyka.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />    ludki chyba powinny ściskać kiedy się tylko da heh   Dziękuję  <img src='http://www.neurolingwistyka.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
      Żar, tak jak kiedyś szkło na hipnozie magnetycznej, podobne wrażenia, choć duużo mocniejsze  <img src='http://www.neurolingwistyka.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  . TOTALNE rozwalenie schematu,dla przeróżnistych sytuacji&#8230;  &#8222;weź przestań, co ty robisz, pokaleczysz się, poparzysz, to jest trudne, nie dasz rady, nie podniesiesz się, jesteś za słaby, nie dostaniesz się, nie zdążysz itp&#8230;  &#8221;<br />
Aaaaa takiego heh pewnie że TAK!!!  <img src='http://www.neurolingwistyka.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />   tylko niech się w głowie pojawi przy czymś takim szkiełko albo żarek iiiii   sru!   Dziękuję  <img src='http://www.neurolingwistyka.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
      Już wreszcie jestem w domku (bo troszkę trwało zanim do niego wróciłem) także dziś już będzie zeszycik i długopisik mocno pracował  <img src='http://www.neurolingwistyka.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
      A jeśli chodzi o ten sen który malowaliśmy&#8230; trochę myślałem o tym. Pamiętam że bezpośrednio przed tym snem bardzo mocno i długo myślałem o tym kim naprawdę jesteśmy, po co tu przyszliśmy&#8230; cel, sens, po co? po co to wszystko&#8230;?  <img src='http://www.neurolingwistyka.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />   no i później właśnie przyszedł ten sen z sześcianami tunelem z świetlistym wyjściem które kończy się rozczarowaniami i czarną plamą, i kolejny sześcian i od nowa. heh  teraz już chyba rozumiem bezpośredni sens tego snu <img src='http://www.neurolingwistyka.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> już było kilka różnych hmm ścieżek na które w jakiś sposób trafiałem, później to przekonanie TAK to jest TO i TYLKO TO, TO jest właśnie PRAWDA heh&#8230; później, brak konsekwencji, jakieś drobne szczegóły, które mi nie pasowały no i Kur&#8230; znowu nie to heh. Fajnie, bo teraz już troszkę z dystansem i z boku na to patrzę, więc chyba będzie lepiej  <img src='http://www.neurolingwistyka.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />   no bo ze wszystkiego coś chyba można dla siebie wyciągnąć? prawda? tak mi się wydaje przynajmniej. jakiś czas temu, chyba właśnie przed tym snem, zainteresowałem się troszkę Reiki i znów właśnie  pojawiło się to uczucie jaaa wreszcie TO!  <img src='http://www.neurolingwistyka.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />    ale już na szczęście sobie poszło, co nie znaczy że straciłem zainteresowanie reiki, nie, ale już jakoś tak spokojniej i pewniej  <img src='http://www.neurolingwistyka.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />   szczególnie też po spotkaniu z Wami  <img src='http://www.neurolingwistyka.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />   też mieliście wkład w to troszkę świeższe podejście, DZIĘKUJĘ  <img src='http://www.neurolingwistyka.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />   </p>
<p>Jakub</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
