21st styczeń 2008

Systemowa terapia według Berta Hellingera


Bert Hellinger rozwinął i pogłębił nowy sposób ustawienia rodziny - przy pomocy reprezentantów osobie szukającej rozwiązania ukazuje się w sposób żywy i obrazowy jego własna rodzina. Jednym spojrzeniem można objąć powiązania i dotychczas nierozwiązane relacje na przestrzeni kilku pokoleń. O takim sięgającym w przeszłość ustawieniu można by powiedzieć, że jest to żywe drzewo genealogiczne.

W ustawieniu ujawniają się napięcia, konflikty i niekorzystne relacje panujące wewnątrz rodziny. Pracując z nimi możliwe jest w rezultacie znalezienie rozwiązań.

Ustawienie zaskakuje swoją formą, przebiegiem i oddziaływaniem. Może ono w jasny sposób ukazać nam fakty, o których nie mieliśmy pojęcia, a które powodują nie tylko problemy, ale także choroby. Często jesteśmy w złych relacjach z rodzicami, rodzeństwem, mamy kłopoty z dziećmi, rozpadają się nasze związki, czujemy wewnętrzną pustkę, smutek, nie mamy chęci do życia lub nasze dzieci takiej chęci nie mają. Męczą nas częste bóle głowy, krzyża, wyczerpanie, jak również dużo cięższe choroby.

Te problemy i wiele innych mogą mieć swoje źródło w naszych uwikłaniach rodzinnych, o których nie mamy pojęcia. Nieświadomie przejmujemy na siebie ciężar naszych przodków, który może doprowadzić nas lub kogoś z naszych bliskich nawet do samobójstwa lub śmierci.

Ustawiając swoją rodzinę możemy odnaleźć problem i ustawić nowy prawidłowy porządek. Ma on być taki, aby każdy z jej członków czuł za sobą wspierającą go siłę rodziny.

Trzeba jednak uznać więzi, które łączą nas z rodziną. Każdy musi otrzymać swoją odpowiedzialność i być jej świadomy. Wtedy będzie mógł budować to, co jego własne, szczególne, nie narażony na to, że będą ciężyć na nim sprawy z przeszłości.Punktem wyjścia dla tego, kto chce przeprowadzić ustawienie jest określenie problemu, jaki pragnie rozwiązać. Następnie terapeuta pyta klienta o istotne wydarzenia w jego rodzinie w ostatnich dwóch pokoleniach. Potem klient wybiera reprezentantów dla każdego żyjącego, ale również dla każdego zmarłego członka swojej rodziny pochodzeniowej i dla siebie samego. Od tej chwili do końca ustawienia jest tylko obserwatorem i poddaje się działaniu tego, co terapeuta i reprezentanci mówią i robią.

Myśl przewodnia

To, co w tej metodzie jest zadziwiające to fakt, że ustawieni reprezentanci uzyskują dostęp do uczuć i relacji poszczególnych członków rodziny. Nawet do tych, które często są głęboko ukryte. Zdarza się i to nie rzadko, że odczuwają nawet zmiany fizyczne jak: drżenie kolan, chwianie się, prężenie kolan, skurcze w brzuchu. Reprezentanci odczuwają, kogo w swojej roli lubią, a kogo nie, na kogo są źli albo, z kim chcieliby mieć bliższy kontakt.

Celem ustawienia jest odnalezienie najsilniejszego uwikłania, którym ktoś jest uwięziony i które blokuje jego energię. Ustawienia ukazują takie uwikłania szczególnie wyraźnie. Kiedy zostaną rozpoznane i rozwiązane, często powstaje nowy porządek, w którym każdy dobrze się czuje na swoim miejscu. Klient wchodzi wtedy na miejsce reprezentanta, świadomie przejmuje nowy obraz i nowy porządek w swojej rodzinie i w ten sposób wchłania go.

Ustawienia otwierają przed nami nową rzeczywistość. Pewne zasady dają się zastosować w życiu codziennym. Dlatego uczestniczenie w ustawieniach można nazwać szkołą życia, która uczy jak żyć pełnią życia.
Żaden człowiek nie jest wyspą. Pierwszym ważnym doświadczeniem, jakie dają ustawienia rodziny - jest doświadczenie więzi. Z intelektualnego zrozumienia wyrasta uczucie, które dokonuje zmian. Swiadomość więzi zbliża i głęboko odpręża.

Każdy człowiek biorący udział w ustawieniach odkrywa siebie, jako część większej całości. Rodzi się, dorasta, może sam ma dzieci, z czasem starzeje się, w końcu kiedyś przychodzi śmierć. Tak już zdarzyło się wszystkim członkom jego rodziny przed nim i tak będzie się działo po nim. Doświadcza siebie jako elementu w ciągu wydarzeń. Wiele spraw się relaktywizuje, np.: znaczenie urody, atrakcyjności i młodzieńczości. Na fotografiach widać, że to wszystko przechodzi, jest - a potem znowu odchodzi.

Poczucie więzi daje spokój i ufność w to, co płynie przez pokolenia - życie. Swiadomość przynależności pozwala przyjąć to, co jest. Daje uczucie, że życie wzięło nas w ręce, nawet jeśli nie można tego do końca zrozumieć i pojąć. Zycie jest dużo większe niż nasze wyobrażenie o tym, czego chcemy, czym jesteśmy.

Odkrycie więzi sprawia, że nabieramy szacunku dla innych ludzi. Zaczynamy rozumieć, że każdy inny tak samo, jak ja jest związany ze swoją rodziną. Podczas warsztatów, gdy każdy ustawia swoją rodzinę w zadziwiający sposób znikają wartościowanie i uprzedzenia ze strony innych uczestników. Kiedy jakiś uczestnik - nawet jeśli sprawia wrażenie nieprzyjemnego nie przyjemnego i nie miłego - ustawia swoją rodzinę, wtedy okazuje się, co on niesie i w jaki sposób jego zachowanie wynika z więzi z rodziną. Powstaje głębokie zrozumienie, a wcześniejsze oceny tracą na znaczeniu, jako aroganckie i powierzchowne. Uczymy się pozwalać być ludźmi takimi, jacy są.

W ustawieniach widzimy, że jesteśmy odpowiedzialni za nasze czyny i skutki, niezależnie od tego, jakie sobie we wnętrzu znajdziemy usprawiedliwienie. Patrzymy na rzeczywistość, której nie przekształca pryzmat naszych tłumaczeń i koncepcji. Rzeczywistość stoi po prostu przed nami.

Wpis z działu: Konstelacje Hellingerowskie | Dodaj wpis

20th styczeń 2008

MOJE PODRÓŻE W RÓŻNYCH WYMIARACH- Wstęp

Marinella Braszka

Rzeczywistość ma wiele wymiarów, dlatego możemy podróżować nie tylko w przestrzeni i czasie. Życie stwarza każdemu człowiekowi możliwości przeżywania stanów, które przekraczają czasoprzestrzeń, w której dotychczas poruszał się tak pewnie, jak ktoś na swoim własnym podwórku. Życie ma wiele wymiarów. Oczywiście, daleko nie wszyscy zainteresowani są poznawaniem innych wymiarów, a nawet innych kultur, podróżami do innych krajów, a nawet do innych miast. Zdarzało mi się wysłuchiwać, wydawałoby się, ludzi cywilizowanych, ale traktujących osoby innych narodowości i kultur jako zawodników z wrogiej drużyny piłki nożnej, którym koniecznie trzeba “dołożyć”. Cóż, dziwny jest ten świat! Jednakże, sprawy ciemnogrodu, nietolerancji i agresji nie są przedmiotem moich rozważań. Chciałabym tutaj mówić raczej o rzeczach wzniosłych i o zainteresowaniach, związanych z dążeniem do poznawania nowych wymiarów. Ze swojego doswiadczenia mogę powiedzieć, że decydującą rolę odnośnie tego, w jakich wymiarach znajdzie się człowiek, odgrywają jego pragnienia, nastepnie dążenia oraz wola do spełnienia, połączona z dużą odwagą i otwartością na nowe. Tylko tak można wejść w nowe wymiary. Tylko wtedy, gdy człowiek jest bardzo zdecydowany i otwarty na tyle, by ponownie mógł zostać uczniem, bowiem w nowych wymiarach jeszcze się nie orientuje zbyt dobrze i musi się uczyć - tylko wtedy otrzymuje zaproszenie stamtąd i potrafi z niego skorzystać. Ci wybrani, którzy otrzymują objawienia, czasami aż sami się dziwią, dlaczego właśnie oni, a nie ktoś bardziej od nich obyty, obracający się biegle w tych tematach i poprawnie władający specjalistyczną terminologią. Otóż, właśnie oni, wybrani, posiadają te cechy - mocne pragnienie, dążenie i wolę, połączoną z dużą odwagą i otwartością na nowe. Tylko tak można wejść w nowe wymiary. Tylko tak można otrzymać zaproszenie Stamtąd i przekroczyć granice istniejące pomiędzy różnymi stanami świadomości, które nazywam tutaj wymiarami. Jako zawodowy tłumacz, zdaję sobie sprawę z tego, że porozumiewanie się za pomocą słów nie jest doskonałe i w pewnym stopniu uwarunkowane jest językiem, tradycją, środowiskiem, w którym się obracamy oraz czasem, w którym żyjemy. Prorocy i jasnowidzący często mieli trudności z “tłumaczeniem” otrzymywanych objawień i wizji na język dostępny dla większości. Jednakże obecnie coraz więcej ludzi poznaje różne sposoby komunikowania się, które stają się zrozumiałe wtedy, gdy człowiek nauczy się tego i jakby dojrzeje wewnętrznie do odbioru lub też ma do tego wrodzone zdolności, co obserwujemy czasami u małych dzieci. Celowo mówię tylko o odbiorze, ponieważ, moim zdaniem, odbiór jest trudniejszy, niż nadawanie. Nadajemy wszyscy, na różnych poziomach, wyobraźcie tylko sobie - sześć milionów nadajników! Ale czy rozumiemy się nawzajem?

 

MOJE PIERWSZE MEDYTACJE

Dusza - Gwiazda tańcząca

Kosmos bez granic, mój zachwyt bez granic -
- Jestem tą Gwiazdą, co tańczy swój taniec.

I choć nieporadnie poruszam się w niebie,
Jak dziecko szczęśliwe wyrażam siebie.

Jestem, bo jestem i cieszę się z tego,
Cieszą się inni z zachwytu mojego.

Gdzie są pytania, gdzie wątpliwości?
Wszystko jest jedną wielką radoscią.

Jestem tą Gwiazdą i świadomością,
Wiarą, nadzieją i wielką miłością,

Jestem zmiennością i przemijaniem,
Światłem i ciepłem i wiecznym trwaniem,

Iskrą maleńką z Ogniska Wielkiego,
Dzieckiem, nasionkiem z Ogrodu Boskiego,

Cząstką, co powołanie swe spełnia -
- Radość istnienia me serce wypełnia.

Wpis z działu: Autor- Marinella Braszka | Dodaj wpis

20th styczeń 2008

CZYSTE INTENCJE POCHODZĄ ZE ŹRÓDŁA (2)

Marinella Braszka

To, z czym spotkałam się przyłączając się do tej, czy innej grupy wyznaniowej, było ciągłe powtarzanie wymagań przestrzegania czystości. Zakres tych wymagań jednakże się różnił, różniły się również podstawowe zasady przyjęte jako obowiązkowe, by ktoś mógł należeć do danej instytucji religijnej. Różnice te dotyczyły nie tylko tego, co można jeść i pić, a czego nie wolno. Czym jest post i jak długo ma trwać? Przystępując do określonego wyznania religijnego, a następnie zdobywając pewne stopnie, składa się pewne obietnice, czy też przymierza, których niedotrzymanie może zostać potraktowane jako złamanie wiary. Ale przecież ludzkość rozwija się, mamy teraz inne warunki życia, niż kiedyś, większą wiedzę i możliwości rozwoju swoich talentów, niektóre wymagania są już przestarzałe i nie sprzyjają twórczości. Nieraz zastanawiałam się nad tym, że skrupulatne wykonywanie wszystkich wymagań zawodu bramina służącego bóstwom, nie pozostawia mu już czasu i możliwości do poznawania innych kultur, cieszenia się z pracy twórczej, spontanicznej, z radości bycia wolnym człowiekiem XXI wieku. Ale w kulturze Indii zachodzą istotne zmiany kulturowe. Spotkałam we Wrindavan młodego bramina, który potrafił łączyć w swojej osobie zawód pudżariego (służącego bóstwom) i zawód nowoczesnego pilota-tłumacza. W ich rodzinnym domu, do którego zostałam zaproszona, znajduje się współczesna drukarnia, a na dziedzińcu obok siebie dwie świątynie: jedna - Shivy, a druga ze złotymi bóstwami Krishny i Radharani. Nadzwyczajna tolerancja różnych religii oraz nowoczesność obok dawnych tradycji! To mi się podoba w Indiach, uwielbiam ten klimat. Sięgnijmy teraz do innych religii i do czasów Abrahama, kiedy obrzezanie było niezbędnym obrzędem poświęcenia w judaizm. Jezus zapoczątkował możliwość przystępowania do wspólnot chrześcijańskich ludzi innych narodowości, niż żydowskie. Nazywano ich poganami, ponieważ nie byli obrzezani. Następnie, niektórzy z przywódców zborów zaczęli się wypowiadać za niezbędnością przeprowadzenia obrzędu obrzezania dla tych, którzy nie byli żydami, a chcieli dołączyć się do zborów chrześcijańskich. Wówczas apostoł Paweł w swoim Liście do Galacjan wyjaśnił, że obrzezanie, mimo że było obowiązkową częścią żydowskiej obyczajowości, nie jest częścią chrześcijańskiej Ewangelii i nie ma nic wspólnego ze zbawieniem. W Judaizmie jednakże ten warunek nadal był przestrzegany. Przyszło mi na myśl, że można by tutaj zastosować znane przypuszczenie, że wszystko, co się dzieje, ma dwie przyczyny - wewnętrzną i zewnętrzną. Być może przyczyną wprowadzenia obrzezania w ogóle były względy higieniczne, związane z życiem w pustyni, a ktoś nadał temu obrzędowi znaczenie zbawienia duszy. Tak oto dogmatycy przeprowadzają swoją egoistyczną strategię panowania nad ludem poprzez wymaganie przestrzegania nic już nieznaczących i nikomu nie potrzebnych wymagań. Jezus niejednokrotnie występował przeciw obłudnemu traktowaniu drobnych przekroczeń, jak na przykład zrywanie przez głodnych uczniów kłosów w czasie sabatu, w ten sposób, jakby to było wielkie przestępstwo. Powiedziano przecież w Ewangelii, że “cały zakon streszcza się w tym jednym: Będziesz miłował bliźniego swego, jak siebie samego”. Smutny jest fakt, że obecne Kościoły Chrześcijańskie coraz bardziej chlubią się tym, z czym akurat walczył Jezus. Zewnętrzne pozory stają się tam ważniejsze, niż istota rzeczy. Zabijanie ludzi na dużą skalę błogosławi się, natomiast czytanie książek, w których wyraża się odrobinę szerszy światopogląd, czy też w ogóle spotykanie się z ludźmi innych wyznań stanowi w ich oczach grzech główny. Kłamstwo zaś wśród członków tych Kościołów w ogóle przestało być grzechem, nadużycia i oszustwa na wielką skalę są na każdym kroku. W zaistniałej sytuacji czepiają się tematów zastępczych, by uzasadnić swój monopol. Największymi wrogami stają się tak zwane sekty, które bez zastanowienia się wrzucane są w środkach przekazu do jednego worka, nadając im miano diabelskich. Przywódcy Kościołów zapominają przy tym, że Jezusa i jego pierwszych wyznawców również nazywano sektą. Bardzo liczny obecnie Kościół Mormonów o korzeniach masońskich, który kiedyś też nazywano sektą, teraz coraz bardziej przypomina wyznanie Judaistyczne, jest tak samo nietolerancyjny w stosunku do innych wyznań. Tak samo koncentruje się na sprawach mało istotnych, a na temat konieczności udziału wyznawców w działaniach wojennych wyraża się pochlebnie, chociaż cała Księga Mormona powiada o tragicznym losie dwóch narodów, które wyginęły w wyniku ciągłych wojen. Jeżeli ewolucja ludzkości nadal będzie szła w tym kierunku, zamiast Nowej Ery - Ery tolerancji i postępu, otrzymamy wszystkie nieszczęścia, które niosą ze sobą wojny. Dopóki jeszcze nie jest za późno, skoncentrujmy się na sprawach najbardziej istotnych dla całej ludzkości. Kultywujmy w sobie życzliwość, miłość, zdolność do współpracy, skierujmy swój entuzjazm nie na podziały, lecz na zjednoczenie ponad podziałami, usuńmy egoizm, który przeszkadza nam zrozumieć inne narody. Tylko takie intencje można nazwać czystymi i tylko one pochodzą ze Źródła. Nietolerancyjny człowiek, żywiący się nienawiścią, czy też złośliwością w stosunku do innych, nie może być nazwany czystym, chociażby “bez przerwy zmywał wszystko, nawet wodę”. Czyste uczucia są obecne w małych dzieciach, ale gdy dzieci są źle wychowywane, wyrastają z nich ludzie, tworzący piekiełko na Ziemi. Nie przynależność do tego, czy innego wyznania czyni człowieka wzniosłym, lecz jego przykład, na który składają się szlachetne myśli, słowa i czyny. Przecież najbardziej pamiętamy tych ludzi, którzy nam pomogli w trudnej chwili, niezależnie od tego, skąd pochodzili, jakiej byli narodowości, jakiego wyznania. Pomóżmy, więc, również i sobie, i innym. Dbajmy o taką czystość ponad wszystko i pamiętajmy, że od naszych intencji zależy los całej ludzkości.

MOJE PIERWSZE MEDYTACJE

Spokój uświadomiony

Spokój - nie pokój, bo walka się toczy.
Pragną odpocząć i uszy i oczy.

Uczucia i myśli też pragną spokoju,
By głowę i serce i bóle ukoił.

Jest coś, co przyniesie ci ukojenie,
Przywróci ci spokój, usunie cierpienie.

Wpis z działu: Autor- Marinella Braszka | Dodaj wpis

20th styczeń 2008

ODWIECZNE POSZUKIWANIA PRAWDY (3)

Marinella Braszka

Od zarania dziejów ludzkości człowiek poszukuje kontaktów z innymi światami, z duchami, z bogami, z wyższą hierarchią duchową. Poszukuje objawień, znaków, kamienia filozoficznego, Świętego Graala. Wcześniej, czy później przebija się przez skorupę codzienności odwieczne pragnienie człowieka, by dowiedzieć się prawdy o celu swego istnienia. Właśnie to pragnienie wiedzy o sprawach ostatecznych odróżnia nas od zwierząt, potrzebujemy czegoś więcej, niż tylko komfortu materialnego, zapewniającego przetrwanie gatunku, chociaż podstawowe potrzeby człowieka (mam tu na uwadze również dostęp do wiedzy) muszą bezwzględnie być zapewnione. Tęsknota za wiedzą jest pragnieniem duchowym. Tęsknota za miłością też wychodzi poza ramki pragnień cielesnych jedynie. Dusza pragnie wiecznej miłości. Jednakże, ponieważ tu, na Ziemi, wszystko jest nietrwałe i przemijające, uczucie szczęścia pojawia się na krótko, a na zmianę przychodzą cierpienia i wątpliwości. W świecie, w którym żyjemy, nic nie jest doskonałe, co jednak nie oznacza, że powinniśmy zaniechać dążenie do doskonałości. Trzeba po prostu zdawać sobie sprawę z tego, że nawet największe szczęście ma swój apogeum, po którym następuje spadek. Może ono trwać dłużej, ale na poziomie spokojniejszym. W świecie materialnym nic nie jest idealne, dlatego też należy być tolerancyjnym wobec siebie i wobec innych ludzi. Jednakże tęsknota za wieczną miłością i trwałością uczuć mówi nam, że kiedyś żyliśmy w świecie, w którym jest to możliwe - w Królestwie Boga, Celestialnym Królestwie, w Świecie Ognistym - różne są nazwy, określające ten najwyższy wymiar, nie jest to przecież miejsce w pojęciu naszej czasoprzestrzeni. Również interpretacja Boga i wszystkiego, co z Nim związane, jest różna w różnych religiach. Generalnie wszystkie religie pojawiły się na podstawie objawień z wyższych wymiarów. Nie podważając prawdziwości tych objawień, śmiem tylko twierdzić, że nie jest to cała prawda i nie wszystkie objawienia są dane z poziomu najwyższego z możliwych. Dałaj Lama powiedział: “Ludziom już nie wystarcza jedna religia. Jedna religia nie może zadowolić uczuć człowieka poszukującego. Jedna religia staje się nie do przyjęcia. Możemy wzajemnie wzbogacać się, poznając różne religie”. Pozwolę sobie przytoczyć tutaj również alegorię z wielkim lustrem, które spadło na Ziemię i potłukło się na drobne kawałki. Każde objawienie ktoś otrzymał w postaci takiego kawałka, stąd posiadł część wiedzy, ale nie jest to cała wiedza i cała prawda, jak to interpretują różne religie, zastrzegając, że mają monopol na całą prawdę oraz na jej interpretację. Ponadto, jeżeli nawet ci, komu wiedza została objawiona, mieli pełny wgląd w rzeczywistość, to ich następcy, kierujący i rządzący instytucjami Kościelnymi, niejednokrotnie wypaczali rzeczywisty sens objawień, a nawet wykreślali, czy też niszczyli zapisy świadczące o prawdzie, jeżeli nie pasowały one do ich poglądów, czy też najczęściej po to, by trzymać lud w strachu i panować nad nim. To się zdarza nadal, że utrzymanie władzy nad duszami owieczek staje się ważniejsze, niż prawda objawień. Takie religie sieją nienawiść do innych poglądów oraz do innych religii, mimo że wszystkie one w teorii nawołują do miłości. W wyniku tego ludzkość zamiast tego, by się zjednoczyć w miłości do Boga, staje się coraz bardziej podzielona. Emocje nienawiści i nietolerancji innych poglądów na sprawy duchowe rodzą konflikty, a nawet wojny, w nie mniejszym stopniu, niż te, spowodowane pospolitym dążeniem do panowania nad innym ludem i nad skarbami ziemi tego ludu. Podsumowując, należałoby uznać, że w naszych czasach (jakkolwiek w wielu innych też) dogmatyczne i nietolerancyjne religie grają negatywną rolę w ewolucji świadomości na całej kuli ziemskiej. Nie niosą już w sobie tej miłości, o której tak wiele mówią, natomiast sieją niezgodę i dążą do władzy absolutnej nad całym światem. Nie chcę tu obrazić niewinnych ludzi, którzy szukając schronienia przed niesprawiedliwością i wierząc w ideały prawdziwych objawień, dołączają do tej, czy innej wiary i próbują te ideały realizować. Też należę do ludzi tego rodzaju. Wierzę jeszcze w nadejście Nowej Ery i w to, że ludzie dobrej woli potrafią się porozumieć, zjednoczyć i wspólnie działać na rzecz Dobra.

MOJE PIERWSZE MEDYTACJE

Miłość uświadomiona

Miłość - latarnia płonąca w mroku.
Miłość rozpozna cię nawet w tłoku,

Poda ci rękę w najgorszej chwili,
Wskrzesi to wszystko, co inni zabili.

Jak Feniks ognisty wyfrunie z popiołu -
Znów będziesz radosny, znów będziesz wesoły.

Lecz miłość jest ogniem, uważaj, bo parzy,
Oczy iskrzące, rumieńce na twarzy..

Chcesz, by świeciła światłem spokojnym,
Chowasz ją, by nie wybuchła jak wojna.

Lecz nie ukryjesz przed światem całym,
Przyciąga jak magnes, nawet ospałych.

Słowa celują ci w ucho i w oko.
Nie zabijają, lecz ranią głęboko.

Niech cię ochroni Opatrzność Boska,
Miłość wzajemna - wzajemna troska.

Wpis z działu: Autor- Marinella Braszka | Dodaj wpis

20th styczeń 2008

Pielegnowanie Farmy Ludzi

Wanda Loskot

Czy kiedykolwiek uprawiales pomidory? Albo kwiaty? Jesli nawet nie, to jestem pewna, ze wiesz czego dotyczy ogrodnictwo. Wezmy pomidory. Chyba nie oczekiwalbys zbiorów w pelni dojrzalych pomidorów juz nastepnego poranka od chwili ich zaplantowania? Albo w przeciagu dwóch tygodni…

Zdajesz sobie po prostu doskonale sprawe z tego, ze potrzebujesz znacznie dluzszego czasu na ich uprawe i troskliwa opieke nad roslinami zanim dadza owoce. Wiesz o tym chocby z opisów, albo widziales swoich rodziców czy tez znajomych gdy uprawiali pomidory, prawda?

Tak czy siak, wiedzac czego oczekujesz, planowalbys z pewnoscia wszystko z góry. Rozpoczynajac od podjecia decyzji jaki gatunek pomidorów zasadzic. Te wielkie i miesiste, te malutkie i soczyste podobne do jagód, albo którys z wielu innych gatunków lezacych gdzies posrodku.

Dopiero wtedy poszedlbys do któregos sklepu ogrodniczego aby kupic nasiona. Albo zamówilbys je z jakiegos katalogu sprzedazy wysylkowej. Nastepnie umiescilbys sadzonki w ziemii, na starannie wybranym, slonecznym skrawku ogrodu, podlewajac je obficie.

Po uplywie dwóch tygodni nie bylo by jeszcze pomidorów.
Czy bys wtedy sie zniechecil?

Nie, prawda? Bo wiedzialbys, ze to zajmuje znacznie wiecej czasu. Skad bys wiedzial? Bo wszystko bys robil idac jak gdyby sladami tych którzy juz z pelnym powodzeniem uprawiali pomidory przed toba.

Podlewalbys krzaczki troskliwie, plewil i nawozil. Wspieral kruche, mlodziutkie lodyzki kijkami, moze nawet bys budowal wkolo nich klatki. Mialbys wiele cierpliwosci - przez trzy a moze nawet cztery miesiace, zanim bys zaczal planowac pierwsze zbiory!

Wszystko to jest podobne do budowania miedzyludzkich relacji. Dlatego nazywam to Uprawianiem Farmy Ludzi. Oto kilka dodatkowych uwag, które pomoga ci odniesc sukces w budowie bliskich relacji w biznesie.

Zrób inwentarz
Nie mozesz prowadzic uprawy jesli nie bedziesz wiedzial co uprawiasz. Stwórz bazy danych wszystkich posiadanych adresów, aktualizujac je bezustannie.

Plew regularnie
Badzmy realistami. Nie wszystkie kontakty w twoich listach adresowych sa warte kultywowania. Naucz sie rozrózniac te roslinki, ktore maja duze szanse na to by kiedys pieknie zakwitna od pospolitego zielska!

Nawoz starannie
Wydziel na to fundusze fundusze. Aby zachowac kontakt z ludzmi, bedzie cie to takze kosztowalo troche czasu i pieniedzy. Znaczki i papeteria, nawet drobne upominki troche kosztuja — a pisanie listów i rozmowy telefoniczne oznaczaja wklad czasu i pracy. Budowanie relacji poprzez referencje innych jest znacznie mniej kosztowne niz reklama, lecz nadal wymaga pewnych inwestycji. Pamietaj, nawet pomidory potrzebuja nawozu!

Opracuj plan dzialania
Jak kazdy dobry ogrodnik który planuje uprawy, wiedzac kiedy siac, plewic i oczekiwac zbiorów - ty powinienes posiadac swoj wlasny plan, wlasny kalendarz “Farmy Ludzi”. To zapobiegnie temu abys sie zbyt latwo nie poddawal.

Sedno w tym jest abys nie oczekiwal ze twoje relacje z ludzmi dojrzeja szybciej i przy wkladzie mniejszego wysilku niz tego wymaga uprawianie pomidorów!

* * *

Wanda Loskot jest cenionym w USA doradca do spraw rozwoju biznesu. Od wiedz jej polska witryne SukcesTwojejFirmy gdzie znajdziesz wiele podobnych artykulow i nawet bezplatny Kurs Planowania!

Wszystkie prawa autorskie zastrzezone.
© 2003, Wanda Loskot & Success Connection, Sarasota FL - USA

Wpis z działu: Autor- Wanda Loskot | Dodaj wpis

20th styczeń 2008

Paradoksy widzenia. Korekcja wad wzroku.

Coraz częściej zdajemy sobie sprawę, ze w naszej współczesnej cywilizacji obrazkowej wzrok odgrywa dominującą role i staje sie podstawowym narzędziem komunikacji.Patrzymy, widzimy, rozumiemy.

Wzrok jest tym zmysłem, poprzez który w największym stopniu docierają do nas informacje z zewnętrznego świata, ale oczy równie wiele mówią i o nas. Nie bez przesady zwykło sie uważać oczy za zwierciadło duszy, wszak nic innego tak nie zdradza naszych prawdziwych emocji jak nasz wzrok.

I jakże często, nie mogąc sobie poradzić z własną psychiką, nadmiarem stresów czy po prostu zalewem bodźców atakujących oczy, chronimy sie w bezpiecznej przystani - za okularami.

Nie zdajemy sobie sprawy, jak złudne jest ta droga osiągnięte bezpieczeństwo i wciąż “nie możemy już na to patrzeć” wiec zmieniamy okulary na coraz silniejsze…

W terapii widzenia, którą od wielu lat praktykuje, założenie doktora Batesa, ze większość wad wzroku ma swoje źródło w psychice nie tylko znajduje swoje potwierdzenie, ale określa także krąg pacjentów, u których efekty treningu będą najszybciej widoczne i najtrwalsze.

To ci, którzy zdecydują sie nie tylko wykonywać ćwiczenia usprawniające widzenie, ale przede wszystkim zmienić model myślenia - a wiec i model życia.

Zaadaptowanie technik i procesów neurolingwistycznego programowania w znacznym stopniu pozwala przyśpieszyć zarówno doświadczalne wyjaśnienie związku pracy oczu z nastawieniem psychicznym, dotrzeć do indywidualnych źródeł powstawania wady wzroku i wreszcie przemodelować sytuacje tak, by utrwalić nowe nawyki patrzenia.

Człowieka, u którego pojawia sie krótkowzroczność najczęściej określa charakterologicznie łatwo rozpoznawalny zespół cech. Na ogol chętnie myśli w kategoriach szczegółowych, tak tez drobiazgowo planuje swoje zajęcia i dużo łatwiej odtworzyć mu przebieg każdej sytuacji niz określić swoje długofalowe przedsięwzięcia.

W ogóle lepiej czuje sie w przeszłości niz wybiegając w przyszłość. Niechętnie wita wszelkie nowinki, woli rzeczywistość znana i oswojona. Jako pracownik jest dokładny i doskonale sprawdza sie w czynnościach wymagających koncentracji lub powtarzalnych, woli być realizatorem niz inicjatorem nowych pomysłów, a jesli przedstawia swój pomysł, to jest on przemyślany w najdrobniejszych aspektach.

W mieszkaniu otacza sie zwykle duża ilością małych przedmiotów. Okulary pozwalają mu odgrodzić sie od rzeczywistości, wyizolować w swoim święcie. Do ludzi i świata zewnętrznego podchodzi emocjonalnie, ma skłonność do oceniania, krytyki i narzekania. Charakterystyczna sylwetka z glowa schowana miedzy ramionami daje wyobrażenie o poczuciu odpowiedzialności dźwiganym na własnych barkach, a w planie fizjologicznym dodatkowo zmniejsza dopływ krwi do galowy i tym bardziej upośledzą widzenie.

Jego przeciwieństwem jest dalekowidz.

Czesto nie pamieta o spotkaniu za godzine, bo szkoda mu energii na takie drobiazgi skoro obmysla wlasnie plan oplyniecia swiata za piec lat… Doskonale czuje sie w pustej przestrzeni, jeden obraz na bialej scianie to dla niego wystarczajacy wystroj wnetrza. Mysli globalnie, tworzy nowe idee, najchetniej ich realizacje zlecajac innym.

To oczywiscie skrajnie przejaskrawione dwa portrety. Podobnie moznaby stworzyc wizerunek astygmatyka, ktory uporzadkowawszy wlasne zycie psychiczne czesto ze zdumieniem stwierdzi znikniecie astygmatyzmu, a przy zacmie efekt cwiczeń znacznie intensyfikuje zmiana nastawienia na bardziej pozytywne.

Zainicjowanie zmian jest mozliwe w znacznej mierze dzieki wykorzystaniu elementow nlp, choc ze wzgledu na grupowy charakter prowadzonych przeze mnie kursow wymagaly one przetworzenia i dostosowania do prowadzenia procesow zbiorowych.

Poznanie przez uczestnikow kursu systemow reprezentacji WAKO pozwala im w sposob swiadomy powiazac wlasne ograniczenia emocjonalne ze strefami, w ktorych oko unika patrzenia. Gimnastyka oczu ma zatem takze oddzialywanie psychoterapeutyczne.

Z kolei okreslenie wlasnej linii czasu, a zwlaszcza cofniecie sie do momentu powstania wady wzroku pozwala poznac przyczyny, dla ktorych ukrylismy sie za okularami.

Uswiadomienie daje mozliwosc zmiany poprzez przeramowanie.

Aby jednak uzyskac trwala poprawe widzenia konieczne jest okreslenie i weryfikacja celow: co chcemy widziec i po czym poznamy, ze zblizamy sie do osiagniecia swojego celu.

Cwiczenie to dosc czesto sprawia trudnosc kursantom, poniewaz automatycznie zastepuja dotychczasowa kalke myslowa “nic nie widze” jej odwroceniem rownie niekonkretnym (i ryzykownym) “chce widziec wszystko”.

Systematyzujac - zasady, o ktorych nalezy pamietac chcac poprawic wzrok, grupuja sie w trzech kategoriach i dotycza: ogolnej kondycji fizycznej, psychicznej oraz nowej organizacji ukladu przestrzennego.

Kondycja fizyczna obejmuje przede wszystkim trening wzroku, a w nim - zmiany odleglosci i kierunkow patrzenia, pobudzenie dwuocznego widzenia, podwyzszenie poziomu tolerancji na swiatlo (solaryzacja) i odpoczynek od swiatla, czyli palming.

Istotne znaczenie ma takze prawidlowa postawa, ktorej uzyskanie jest mozliwe dzieki poprawie ogolnej kondycji miesni poprzez dowolne formy treningu (basen, silownia itp).

Uformowanie prawidlowej sylwetki - z podniesiona klatka piersiowa, wyciagnieta szyja i cofnieta broda , ze spojrzeniem szeroko otwartymi oczami i kacikami ust lekko uniesionymi do gory - zapewnia wlasciwe dokrwienie oczu i stymuluje pozytywne nastawienie do swiata. Warto przy okazji pamietac, ze pierwsze 45 sek. decyduje o tym jak bedziemy postrzegani w dalszym kontakcie. Osoba wygladajaca na przemeczona kojarzy sie z niepowodzeniem i ciezka praca, ktorej wszyscy unikaja, dbajmy wiec, by dac organizmowi wystarczajacy odpoczynek.

Oczy sa w szczegolnie niekorzystnej sytuacji - zmuszane do wysilku nawet wtedy, gdy mamy poczucie, ze cialo juz odpoczywa: czytamy, ogladamy telewizje, nawet w nocy rzadko panuje w pokoju absolutna ciemnosc. Tym wazniejsze jest nauczenie sie technik pelnego odprezania oczu poprzez rozne formy relaksacji, medytacji a zwlaszcza palming.

Palming laczy w sobie zarowno aspekt odprezenia fizycznego, jaki umozliwia plynne wlaczenie w cwiczenie oddzialywania na sfere psychiczna poprzez wizualizacje, autosugestie, czy wyobrazenia sterowane.

Wszelkie dzialania i cwiczenia nakierowane na poprawe kondycji psychicznej maja wspolny cel - zastapienie przyzwyczajeń pogarszajacych wzrok nowymi strategiami postepowania i zmiana nawykow widzenia.

Czynnikiem wspierajacym i rownoczesnie sluzacym za kotwice przestrzenne moze byc nowa organizacja ukladu przestrzennego zarowno w domu jak i miejscu pracy. Wprowadzenie ergonomicznych zasad w urzadzanie przestrzeni, rozwiazania kolorystyczne, oswietlenie - wszystko to oddzialowuje na nasz wzrok i moze stymulowac proces poprawy widzenia.

Pamiętajmy o tym, ze oczy sa bezpośrednio powiązane z mózgiem i tworzą z nim całość.

Kondycja oczu wpływa na procesy myślowe i jest również im podporządkowana. Otaczanie siebie pięknem, przyjaźnią i harmonia od wieków było symbolem szczęścia.

Siergiej Litwinow

Co zrobić, żeby zapisać się na zajęcia?

Wystarczy wypełnić zamieszczony niżej formularz podając:

  • imię i nazwisko
  • adres E-mail
  • numet telefonu
  • datę warsztatu

Liczba miejsc jest ograniczona, zarezerwuj swoje miejsce już teraz.

Wpis z działu: Terapie | Dodaj wpis

20th styczeń 2008

Poza sferę własnego komfortu. Wanda Loskot.

Poza Sferę Własnego Komfortu - (c)

Nie jest tajemnica, ze jedna z najpewniejszych metod do powodzenia w skoku wzwyz jest stale podnoszenie poprzeczki. Lekkoatleta musi ciagle przeskakiwac coraz to wyzsza przeszkode zanim dojdzie do tak wysokiej formy, by wygrac powazne zawody. Podobnie dzieje sie w zyciu. Jak dlugo nasze plany i nasze arzenia sa przyziemne i nie wybiegaja poza to, co mozemy zdobyc bez wysilku, nie jestesmy w stanie siegnac po cos wiecej.

Pamietaj wiec: jesli chcesz odniesc w zyciu sukces, podazaj za wielkimi planami, za wielkimi marzeniami. Podnos stale swoja poprzeczke. Inaczej nie znajdziesz zadnego motywujacego powodu do dzialania. Niezaleznie od tego, czy zdajemy sobie z tego sprawe czy nie, kazdy z nas ma swoja sfere komfortu.

W pewnych granicach, ktore sami sobie podswiadomie wyznaczamy, czujemy sie dosc wygodnie, dosc zadowoleni, a nawet w miare szczesliwi. Kiedys zadecydowalismy, ze zaslugujemy na wlasnie tyle szczescia, na tyle stabilizacji i na tyle pieniedzy. I to nam wystarcza. Ludzie mowia “Nie zalezy mi na tym by byc bogatym. Wystarczy, zeby tylko starczalo do pierwszego”. Kiedy sterta rachunkow zaczyna rosnac i poczucie bez- pieczenstwa spada — potrafia oni dac z siebie doslownie wszystko by wydobyc sie z opresji.

Dobrze wyksztalceni nie pogardza praca fizyczna, nawet taka ktorej nie podjeliby sie w zadnych innych okolicznosciavh. Zlapia sie oni kazdej w miare obiecujacej okazji. Nie ma dla nich przeszkod. Z drugiej strony, kiedy ci sami ludzie nagle dostana awans i spora podwyzke, ktora zabezpieczy im znacznie wiecej niz swobodne zycie do pierwszego, przestana sie juz specjalnie wysilac, choc mogliby teraz juz sama sila rozpedu zajsc znacznie dalej. Nagle boja sie ryzyka, szkoda im zdrowia, nie maja czasu. Dlaczego? Bo teraz mieszcza sie juz swobodnie w tej swojej sferze komfortu!

To ogromnie smutne, ale miliony ludzi zamykaja sie w sferze komfortu nie majac nawet checi, by wyruszyc na poszukiwanie czegos lepszego. Bardziej im odpowiada pogodzenie sie z tym, co jest, chocby byla to nieznosna codziennosc. Bo przeciez podjecie ryzyka by to zmienic moze za soba niesc nowe wymagania. Jesli wiec jakims cudem otrzymaja wiecej niz sie im ich zdaniem nalezy - natychmiast aczynaja sie obawiac, ze to straca. I w rezultacie prawie zawsze to traca i wracaja do punktu wyjscia. Do miejsca, w ktorym nie musieli sie martwic o utrate tego swojego “niezasluzonego”. Znow czuja sie bezpieczni.

To wlasnie dlatego ta sfera nazywa sie sfera komfortu, choc przeciez zadnego komfortu nie zapewnia. Ludzie ktorzy osiagaja sukcesy potrafia zwalczac w sobie te, wcale im nieobca, sklonnosc do osiadania na laurach. Stale podnosza swoja poprzeczke. Wiedza, ze sukcesu sie nie osiaga w stanie kompletnej stabilizacji, bez ryzyka. Ludzie sukcesu mierza smialo i wysoko. Mimo tego, ze poczatkowo czuja sie w tych dazeniach niewygodnie. Mimo tego, ze inni patrza na nich jak na wariatow, ktorzy wybieraja sie z motyka na slonce. Rzadko kiedy opieraja swoje marzenia na tym co realistyczne i co latwe do zdobycia. Stale zmuszaja sie do wyjscia poza sfere komfortu. I wlasnie dlatego success osiagaja.

Jesli chcesz byc jak oni, musisz nauczyc sie mierzyc wysoko. Jak? Sprobuj od tego cwiczenia, ktore ilustruje na czym to polega: wyciagnij prawa reke przed siebie i wyobraz sobie, ze tu jest wlasnie granica twojej sfery komfortu. Teraz wyciagnij lewa reke, ale znacznie wyzej i powiedz “To sa moje marzenia. To sa moje plany, ktorych nie mam odwagi realizowac bo sa troche nierealistyczne. Ale wlasnie tutaj chce sie znalezc.”

Jesli jestes osoba inteligentna (na pewno jestes, skoro to czytasz), zdajesz sobie juz sprawe z tego, ze staniesz w obliczu konfliktu, bo twoje marzenia wyrastaja poza sfere komfortu. Moze to nawet spowodowac rodzaj stressu, frustracje. Zechcesz odrzucic caly ten pomysl i czas spedzony na czytaniu tego felietonu. Znajdujesz sie jednak na dobrej drodze. Przestales juz udawac przed samym soba, ze jestes zadowolony z zycia tkwiac w tym samym miejscu. Poprawna diagnoza to swietny poczatek, nie tylko w medycynie. A stress? Stress, ktory odczuwasz to zjawisko pozytywne. To wlasnie ta twoja frustracja i niezadowolenie z obecnej sytuacji popchna cie do dzialania.

Oczywiscie nie bedzie latwo, ale bedzie interesujaco. No i nie licz na to, ze zdobedziesz co chcesz za pierwszym zamachem. Nie. Moze nawet nie uda ci sie za dziesiatym. Ale kiedys sie uda! Nie zadowalaj sie tym, ze starcza ci do konca miesiaca - zaslugujesz przeciez na osiagniecie kompletnej niezaleznosci finansowej. Nie mow “oby tylko zdrowie jako tako dopisalo”. Jako tako? Staraj sie by zachowac na zawsze swietne zdrowie i mlodziencza forme. Przede wszystkim zas nigdy nie mow “nie warto sie wysilac”. Warto. Bo prawdziwy komfort zaczyna sie dopiero poza sfera komfortu!

Wanda Loskot

Akademia Sukcesu

Wpis z działu: Autor- Wanda Loskot | Dodaj wpis

20th styczeń 2008

NLP, czy to jest manipulacja?

Wiele osób utożsamia manipulację z podstępną manipulacją, z manipulacją której celem jest oszukiwanie, wywiedzenie w pole, narażenie na stratę. Poznając techniki kierowania i manipulowania szybko rozpoznasz takie niecne zamiary. Zyskasz narzędzie do ochrony własnych interesów, jak i interesów innych osób. Poznając techniki kierowania innymi dostrzeżesz bezcelowość oszukiwania, docenisz walory rozsądku i odpowiedzialności za siebie i innych.

Czy wiesz, że w każdej sytuacji, każdego dnia jesteś poddawany manipulacji? Ale i ty tez innymi manipulujesz. Każdy komunikat wywołuje reakcję i przez to jest manipulacją. Można manipulować efektywnie, stosownie i konstruktywnie. Można manipulować prowadząc siebie jak i innych ku lepszej przyszłości.

Każda matka manipuluje swoim dzieckiem jeśli chce, żeby się czegokolwiek nauczyło i w efekcie nauki przeżyło. Za każdym razem, gdy idziesz do sklepu to manipulujesz sprzedawcą, aby wypełnił twoje polecenie. A kiedy udajesz się do restauracji to manipulujesz kelnerem. Nauczyciel w szkole manipuluje tobą, abyś się nauczył czytać i pisać. Tak naprawdę to życie jest jedną wielką manipulacją. W końcu manipulacją jest też odesłanie ciebie na emeryturę. Tak, to także jest manipulacja.

Każdy dziennikarz, polityk, sprzedawca przedstawia fakty w z góry założonym świetle, poprzez co manipuluje interlokutorem. Nikt z nas nie ma dostępu do prawdy obiektywnej, każdy ma swój subiektywny osąd. Każdy z nas manipuluje innymi przedstawiając swoje własne poglądy. Ta manipulacja to wpływ mówiącego na słuchacza poprzez wypowiadanie dobranych raz celniej innym razem zaś mniej celnie, treści.

Manipulujesz długopisem żeby móc pisać. Manipulujesz sobą, gdy niesiesz zakupy. Manipulujesz samochodem jadać nim drogą.

Manipulacja pozwala tobie na wywieranie wpływu na otaczającą ciebie rzeczywistość, a otaczającej ciebie rzeczywistości na wywieranie wpływu na ciebie. Są tacy, którzy mówią że i po śmierci też będziesz manipulowany.

Nie wiem kiedy po raz pierwszy zdasz sobie sprawę z tego, że jeżeli już się coś dzieje to dobrze jest wiedzieć jak się w tym odnaleźć, aby być jeszcze lepszym, skuteczniejszym i szczęśliwszym; aby szczęście i radość dawać również innym. Skoro jesteś już manipulatorem to bądź i ty w tym dobry. Manipuluj i kieruj postępowaniem innych osób zgodnie z zasadami, że to co dobre i daje tobie szczęście to może dać szczęście również i innym.

Skoro jesteś manipulowany to poznaj techniki, jakie na tobie inni stosują- bądź wreszcie tego świadomy, że nie każda manipulacja jest dobra, ze nie każdy kieruje się pozytywnymi intencjami. Zmień zło na dobro, zmień niewiedzę na poznanie.

Twoim zadaniem jest tak zmanipulować swoje zachowania, byś ty i ludzie miał szczęście bez powodów, a co dopiero jak znajdziesz powody. Twoim zadaniem jest tak zmanipulować otoczenie, by i oni szanowali innych ludzi, by cały czas dobrze się bawili i zastanawiali, jak osiągnąć swoje cele tak, by jednocześnie kolejni ludzie byli szczęśliwi. Wtedy jest sytuacja win-win, ja jestem szczęśliwy, ludzie w moim otoczeniu są szczęśliwi. Wtedy nie będziesz już odwoływać się do podstępnej manipulacji, by nie mogli się oprzeć twojej dominacji. Chodzi o to żeby mogli się oprzeć, a nie oparli i mieli wolność wyboru. I mając ta wolność wybrali ciebie, bo sami tego chcą.

Grzegorz Halkiew.

Wpis z działu: NLP - artykuły | Dodaj wpis

19th styczeń 2008

Pachnidło- Tom Tykwer.

Pachnidło

Aby odtworzyć film pobierz QuickTimePlayer

Tom Tykwer

Tom Tykwer- urodził się w 1965 roku w Wuppertalu. W wieku 14 lat zaczął pracować w kinie , aby móc nocami bez ograniczeń oglądać ulubione filmy. W 1984 roku przenosi się do Berlina (Kreuzberg), gdzie prawie przez 10 lat prowadzi jedno z najbardziej znanych kin studyjnych: Moviemento. W 1984 roku zakłada agencję produkcji i dystrybucji filmowej X-Filme Creative Pool. Tom Tykwer to samouk i jeden z najbardziej innowacyjnych niemieckich reżyserów.
W 1991 roku powstaje krótkometrażowy debiut filmowy -”Because” pokazany na festiwalu w Hof. W dwa lata później kreci pierwszy film pełnometrażowy, bardzo dobrze przyjęty przez krytyków: “Die tödliche Maria” (”Deadly Maria”). W 1996 roku wspólnie z Wolfgangiem Beckerem pisze scenariusz filmu “Das Leben ist eine Baustelle” (”Life is all you get”), a rok później do kin wchodzi drugi film Tykwera - “Winterschläfer” (”Winter Sleepers”).
Kolejny rok przynosi kolejny film: “Lola rennt” (Biegnij Lola, biegnij), który staje się ogromnym sukcesem zarówno artystycznym (osiem nagród i wyróżnień przyznanych podczas rozdania Niemieckiej Nagrody Filmowej) jak i komercyjnym. Następnym filmem jest “Der Krieger und die Kaiserin” (Kasiężniczka i wojownik; 2000r.), a po nim powstaje nakręcony na podstawie scenariusza Krzysztofa Kieślowskiego i Krzysztofa Piesiewicza film “Heaven” (Niebo).
T.Tykwer stworzył portrety swoich ulubionych reżyserów: Akiego Kaurismäki, Wima Wendersa, Petera Geenawaya i Larsa von Triera.

Pachnidło

Akcja filmu Pachnidło toczy się w XVIII-wiecznej Francji. Film przedstawia losy Jana Baptysty Grenouille’a -seryjnego mordercy- który obdarzony idealnym zmysłem węchu komponuje upajające zapachy perfum. W celu osiągnięcia tego jedynego, idealnego zapachu gotów jest posunąć się bardzo daleko. Wkrótce z ulic Paryża zaczynają znikać młode dziewice…

W tym stylu, jak powyżej mógłbym napisać recenzję tego filmu. Mógłbym wspomnieć również o tym, że reżyser Tom Tykwer nie uprościł sobie zadania i stworzył film bardzo dobry. Że wykazał się wyjątkowym kunsztem. Zadbał o wszystkie szczegóły. Mógłbym też napisać o wyjątkowo dobrze opracowanej scenografii. Misternie przygotowywanych strojach, które z odpowiednim makijażem dały oszołamiający efekt. O roli kobiet, które tu, w “Pachnidle” mają nad wyraz istotne znacznie. O perfekcyjnych rolach męskich jakie stworzyli przede wszystkim Dustin Hoffman i Ben Whishaw….

Film Pachnidło, podobnie jak Apocalypto Mela Gibsona, zawiera jednak przekaz na tyle ważny, na tyle istotny, że środki wyrazu schodzą na dalszy plan. Czy zauważyłeś, że ludzie po seansie nie wstają z krzeseł- zachowują się tak, jak dotknięci najbardziej tajemniczym z misteriów?

Tak, wiem- to dzięki tym środkom wyrazu można odczytać przekaz. Można? Ja odnoszę wrażenie, że po wyjściu z kina wszyscy chcą zapomnieć jak najszybciej o tym, co miało miejsce w ich duszy.

Kluczem do odczytania jednego z przekazów jest zacytowania przez Mistrza Baldiniego stara, egipska formuła idealnego zapachu. Według tej legendarnej formuły cztery pierwsze jej nuty stanowią zapach głowy- to pierwsze wrażenie. Kolejne cztery nuty stanowią zapach serca- to wrażenie, które pozostaje na dłużej. Cztery następne nuty to zapach bazowy- to wrażenie ponadczasowe, które się nie ulatnia.
Trzynasty składnik idealnego zapachu nigdy nie został odszyfrowany. Czy tak jak Jean Baptiste Grenouille chcesz zapytać: dlaczego?

Film ma wymowę ponadczasową, można odczytać go na wiele sposobów- ja zaproponuję dziś jeden z nich.

Zapach, pachnidło- to metafora człowieka- jego cielesności, jego świadomości i nieświadomych uwarunkowań. Wszystko, co w filmie odnosi się do zapachu odnosi się do istoty ludzkiej.

Trzynaście nut zapachu stanowi całego człowieka. Dwanaście zostało poznanych, trzynastą zasłania tajemnica.

Cztery pierwsze nuty odnoszą się do cech ludzkiego umysłu, kolejne do uczuć i emocji, następne do cech wrodzonych- których nikt z nas w ciągu życia nie ma mocy zmienić.

Jean Baptiste Grenouille jest nikim. On nie ma swojego zapachu. Postanawia to zmienić i stworzyć zapach idealny. Postanawia stworzyć zapach pełny- zapach składający się z trzynastu nut. Zapach, który mocą swej pełności odurzy wszystkich ludzi, rzuci ich na kolana. Zapach, pod którego wpływem ujrzą w nim Anioła.

I osiąga to.

Ludzie zostają odurzeni. Zostaje odurzony nawet najdłużej kierujący się logiką ojciec zamordowanej dziewczyny.
Co takiego jest trzynastą nutą doskonałego zapachu, co jest trzynastą cechą ludzkiego charakteru, która jest dla ludzi zasłonięta tajemnicą? Co jest tym, czego ludzie nie znają i nie potrafią określić?

Trzynastą nutą jest miłość. Potrzeba dotyku, przytulenia, zrozumienia. Potrzeba odsłonięcia wszystkiego, bo czas braku tolerancji minął.

Trzynastą nutą jest miłość- miłość prawdziwa, której ludzie nie znają.

Ideał miłości reżyser ukazuje pod pojęciami nam najbardziej znanymi. Tłum łączy się w powszechnym uścisku. Biskup przytula prostytutkę, kata przytula dziewica. Konia z rzędem temu, kto w scenie doszuka się sexu- choć wszyscy się go tam spodziewają, a niektórzy nawet widzą.

Miłość udawana to miłość, która ludziom kojarzy się z prokreacją, żądzą posiadania rzeczy, z żądzą posiadania innych ludzi na swoją własność, żądzą posiadania jedynie słusznych, namaszczonych przez kapłana poglądów.

Te wszystkie żądze pozbawione są prawdziwej, bo czystej, miłości. Ludzie pozbawieni są miłości. Z jednej strony tak bardzo jej pragną, a z drugiej strony tak bardzo się jej boją, że kiedy zdarzy im się ją okazać, doświadczyć- to starają się jak najszybciej o tym zapomnieć. Starają się jak najszybciej wymazać to z pamięci? Dlaczego?

No właśnie: dlaczego?

Grzegorz Halkiew

P.S.
Zapach jest zmysłem najbardziej atawistycznym- jedynym, którego nie potrafi zmodyfikować ludzki umysł.

Wpis z działu: Cinema Club | Dodaj wpis

19th styczeń 2008

Apocalypto- Mel Gibson.

Apocalypto - film dla Masterów rozwoju duchowego.

Apocalypto Mela Gibsona to klasyczny film akcji- dobre kino, czas leci błyskawicznie. Pomimo kilku niekonsekwencji i przewidywalności trzyma w napięciu. Dobre zdjęcia, ciekawa wizja.

Podobnie jak poprzednie jego dzieło Pasja zdobywa zagorzałych zwolenników, jak i przeciwników.

Mel Gibson- aktor, producent i reżyser, niekwestionowana gwiazda filmu

Światowy sukces odniósł, gdy George Miller obsadził go w filmie Mad Max (1979). Amerykańskim debiutem aktora był obraz Rzeka (1984), w którym grał u boku Sissy Spacek. Wśród ról, którymi podbił serca kinomanów na całym świecie, znajdziemy te z kolejnych części Zabójczej broni (1987, 89, 92, 98), dowcipnego westernu Maverick, thrillera psychologicznego Teoria spisku, artystycznie wysmakowanego Hamleta w reżyserii Franco Zeffirellego, Człowieka bez twarzy i przebojowego thrillera Godzina zemsty (1999). W 1995 roku Gibson wyprodukował, wyreżyserował i zagrał główną rolę w Braveheart - Waleczne Serce. Film zdobył 5 Oscarów z dziesięciu nominacji, w tym dla najlepszego filmu i za najlepszą reżyserię oraz Złoty Glob dla najlepszego reżysera. Kolejnym milowym krokiem w jego karierze okazało się dzieło Pasja (2004) opisujące ostatnie 12 godzin z życia Jezusa z Nazaretu.

Mel Gibson wraz z Bruce`em Davey’em założył firmę producencką Icon Productions, która wyprodukowała liczne filmy z udziałem Gibsona- jego debiut reżyserski Człowiek bez twarzy (1993), Hamlet (1990), Maverick (1994), Braveheart (1995), przebojową romantyczną komedię Czego pragną kobiety (2000), dramat wojenny z Wietnamu Byliśmy żołnierzami (2002), czarną komedię Śpiewający detektyw (2003), Pasja (2004).

Apocalypto

Fabułę filmu Apocalypto można zapisać w kilku zdaniach. Główny bohater jest świadkiem zbrojnego najazdu na swoją wioskę i, wraz ze współplemieńcami, zostaje uprowadzony przez łowców niewolników. W kolumnie jeńców zmierza do stolicy Państwa Majów. Przez całą drogę myśli o ciężarnej żonie i synku, których zdążył ukryć w wyschniętej studni i do których obiecał powrócić. Najbliższą możliwą okazję wykorzystuje do ucieczki. Choć ścigany wymyka się prześladowcom, a w ostatecznej konfrontacji odnosi zwycięstwo i ratuje rodzinę.

Gibson pokazał pewne wydarzenia ukazując scenę zwykłego życia Majów i jako kontrast zestawiając ten rajski wręcz porządek z brutalnością, szaleństwem, okrucieństwem znajdujących się w fazie dekadencji i upadku Majów zamieszkujących centralny ośrodek kraju, Chichén Itzá.

Chichén Itzá siedziba władzy- króla i kapłanów pochłoniętych szałem rządzenia i utrzymywania porządku. Wykorzystują oni swoją wiedzę astrologiczną, władzę nad życiem i śmiercią swoich poddanych- składają krwawe ofiary Bogowi Kukulkanowi.

Realistyczne, mocne sceny rytualnych egzekucji momentami ciężko jest znieść. Mieszanka formy i treści Apocalypto wstrząsa, czasami wciska w fotel, powoduje że można wyjść z kina oszołomionym.

Niewinnych członków plemion dżungli spotyka okrutna i niezasłużona śmierć. Ich spokojne i pełne miłości do współplemieńców życie zostaje brutalnie zakończone przez najeźdźców z miasta kamienia. Zestawienia obrazów uruchamiają w widzu myśli na temat jak człowiek może zagubić się w rozwoju własnych dziejów. Z ust filmowych kapłanów padają pełne hipokryzji słowa o żądzy władzy, despotyzmie, fanatycznej wierze, pędzie do pieniędzy i posiadania ponad miarę. Padają słowa o ludziach, którzy chcą więcej niż świat może im dać.

Strach jest zaraźliwy

Wiele osób pyta, co mają ćwiczyć po moich warsztatach, w jaki sposób się rozwijać. Film Apocalypto jest dobrym ćwiczeniem- zarówno na koncentrację jak i na trzymanie emocji na wodzy. Zawiera on uniwersalne przesłanie dla tych osób, które chcą je odnaleźć. I o tym chcę dziś napisać.

Bohater filmu Łapa Jaguara podczas polowania napotyka ludzi z innego plemienia- ludzi zarażonych strachem. Każdy z nas wie, co to strach. Doświadczamy tego nie raz w swoim życiu. Strach o pracę, strach o drugą osobę, strach o zdrowie, strach o życie. Gdy strach trwa długo to jego choroba staje się widoczna dla wszystkich- nazywamy to depresją. Strach odbiera siłę życia, odbiera wiarę w możliwości, strach odbiera miłość. Strach jest zaraźliwy.

Strach bohatera dostrzega jego ojciec, myśliwy i wojownik. Od tej pory, poprzez filmowe wydarzenia udziela on swojemu synowi lekcji, a także tobie, jak zwalczyć strach, jak stać się wolnym.

Łapa Jaguara rytualnymi słowami o potędze przodków zostaje namaszczony przez swojego ojca i w konsekwencji zdobywa niezwykłą dla innych wiarę i siłę. Kierowany wewnętrzną mocą pokonuje siły zła w zapierającej dech ucieczce przed pogonią zabójców.

I ty wnikliwie ogladając film wraz z Łapą Jaguara możesz przejść inicjację.

Możesz pomimo krwawych emocji odnaleźć w sobie spokój wewnętrzny. Możesz odnależć w sobie pewność, że wszystko co się wydarza jest nieuniknione, a emocje zabierają tylko siły i odwracają od celu.

Jeśli podczas oglądania filmu utrzymasz pełną koncentrację na treści zdarzeń filmowych i jednocześnie na niwelowaniu negatywnych emocji wzbudzanych filmem to tak jak tytułowy bohater przejdziesz proces oczyszczenia ze strachu. Odnajdziesz wewnętrzny spokój, zrozumiesz czym jest miłość. Staniesz się wolnym.

Grzegorz Halkiew

P.S.

Warsztat Regresja poswięcony jest w dużej mierze inicjacji przodków. Wiecej o warsztacie czytaj na stronie Regresja

Wpis z działu: Cinema Club | Dodaj wpis

  • Grzegorz Halkiew

  • Trener NLP certyfikowany przez STNLP w Polsce, trener hipnozy AIA w USA czytaj więcej
  • BIULETYN:

  • Chcesz otrzymywać informacje o nowościach?
  • Wpisz swój e-mail
  • dowiedz się więcej >>